Szreniawa Nowa Wiśnicz - Limanovia Limanowa 3-0 (1-0)
1-0 Kiwacki 23
2-0 Dzieński 65
3-0 Dzieński 83
Sędziował Piotr Wajdzik (Wadowice). Żółte kartki: Motak, Kiwacki - Wojtas, Zasadni. Widzów 300.
SZRENIAWA: Lipiński – Ruchałowski, Madoń, Michalec, Morawiec (65 Kupiec) – Nowak, (87 Sowiński), Stokłosa, Goryczko (46 Motak), Tarasek – Dzieński, Kiwacki.
LIMANOVIA: Sitarz – Wojtas, Michalik, Czaja, Kulewicz, Jantas (85 Florek) – Gawlik (70 Kaim), K. Kurczab, Naściszewski (46 Smoter) – D. Kurczab (46 Zasadni), Ślazyk.
Zdecydowaną przewagę od początku miała Szreniawa, prowadziła od 23 minuty po tym jak Kiwacki mierzonym uderzeniem z 20 metrów przy lewym słupku pokonał bramkarza gości. Limanovia miała swoją szansę tuż przed końcem pierwszej połowy, ale jej nie wykorzystała, a z przewagi, którą osiągnęła po przerwie nie wynikały bramkowe sytuacje.
W 65 po prostopadłym podaniu Motaka Dzieński minął bramkarza i ze spokojem trafił do pustej bramki. W 83 min wymiana podań z pierwszej piłki Taraska z Dzieńskim znów skończyła się trafieniem tego drugiego, po jego strzale z kilku metrów.
Tomasz Makowski