Będący na fali wznoszącej Poprad Muszyna zmierzy się w najbliższej kolejce IV ligi małopolskiej z ekipą Trzebini (niedziela, g. 14.30). Gospodarze w rundzie wiosennej mają komplet punktów, wysoko ograli Skawę i odprawili Karpaty Siepraw.
Poprad, mający w składzie doświadczonych zawodników, jest naturalnym kandydatem do awansu. Gra techniczną piłkę, prezentują futbol ofensywny - widać to po strzelonych w tej rundzie bramkach. Trzebinia natomiast - pomimo znaczących wzmocnień - nie może na razie złapać rytmu gry. W dotychczasowych meczach zgromadziła zaledwie punkt - remisując z BKS-em.
- Mamy doświadczony zespół, zawodnicy są ograni w wyższych ligach rozgrywkowych, każdy z piłkarzy umie grać w piłkę - niestety brakuje szczęścia. Jedziemy do Muszyny powalczyć o punkty, będą w składzie delikatne przetasowania, liczymy, że w najbliższym meczu nastąpi przełamanie. Każdy z piłkarzy bardzo chce wygrywać, mamy w zespole dobrą atmosferę, czekamy tylko na przyjście formy, mamy nadzieję, że nastąpi to w Muszynie - mówi Mieczysław Ślusarek z zarządu Trzebini.
- Trener Janusz Świerad ma dyspozycji wszystkich zawodników, do zdrowia powrócił Cempa - wzmocni to konkurencję o miejsce w ataku. Wszyscy piłkarze trenują z pełnym zaangażowaniem, ich forma idzie w górę. Zespół Trzebini wzmocnił się przed rundą, przyjadzie tutaj walczyć o komplet punktów, licząc na przełamanie i podtrzymanie nadziei na awans. Zapowiada się ciężki mecz, ale nas interesują tylko trzy punkty - jasno stawia sprawę Stanisław Sułkowski, przewodniczący Urzędu Miasta i Gminy Muszyna, oddany kibic Popradu.
MAKI