Tuchovia Tuchów - Limanovia 1-0 (1-0)
1-0 0 Miśtak 23
Żółte kartki: Jamka - Skiba, Merklinger, Wtorek, Ślązyk. Czerwone kartki: Kulewicz (77, faul), Merklinger (86, 2. żółta).
Tuchovia: Żydowski - Grzebień, Różycki, Gierałt, Niewola - Stec, Ustjanowski, Czyż, Miśtak - Jamka (90 Wiśniowski), Stachoń (78 Ludwa) .
Limanovia: Paluch – Górski, Kulewicz, Merklinger, Zasadni – Skiba (46 D. Kurczab), Wtorek, K. Kurczab, Nowak – Duchnik, Ślazyk.
Zaskakujące rozstrzygnięcie, biorąc po uwagę skalę wzmocnień zespołu z Limanowej. Tacy piłkarze jak Paluch, Górski, Skiba, Wtorek, Nowak całkiem niedawno bili się w czołówce II ligi, a tymczasem nie poradzili się z IV-ligową Tuchovią. Wydawało się, że zatrudnienie Ireneusza Adamusa i zgoda włodarzy klubu na wielicki zaciąg wyznacza jasno cel zespołu - włączenie się - nawet mimo odległej pozycji w tabeli - w walkę o miejsce w czołówce. Już po pierwszym meczu widać, że będzie to trudne. Znane nazwiska nie muszą robić wielkiego wrażenia na rywalach Limanovii. Skoro Tuchovia pokazała już, że można z ekipą Adamusa walczyć i wygrywać, inni też tak będą chcieli...
Jedyne co Limanovia wywiozła z Tuchowa to dwie czerwone kartki.
ST
Czytaj także: