Dwa gole Pilcha, a i Kęsek też coś dołożył...
Dalin Myślenice - Beskid Andrychów 3-0 (1-0)
1-0 Pilch 25
2-0 Kęsek 65
3-0 Pilch 80
Sędziował Szymon Ubożak (Świętokrzyski ZPN). Żółte kartki: Niedźwiedź, Sz. Cygal, Pilch, Szwajdych - Rumiński, Chworostiany. Widzów 200.
DALIN: Szwiec - Tokarz, Sz. Cygal, Pilch, Senderski, Płonka, Niedźwiedź (46 Wojtan), Nowak (82 G. Bałucki), Szwajdych, Litewka (60 Kęsek), Biel (60 Mazela).
BESKID: Syty - Strojek, Kliber (46 Tarabuła), Rumiński, Kaczmarczyk, M. Adamus, Chworostiany, Sobala, Smoliński, Galos, Knapik.
Dalin bez wątpienia zasłużenie pokonał dziś Beskid. Goście wprawdzie stworzyli sobie kilka okazji, ale w bramce myśleniczan kapitalnie spisywał się Szwiec.
Gospodarze objęli prowadzenie po wyegzekwowaniu kornera przez nader aktywnego Nowaka, przedłużeniu piłki przez Biela i przytomnym strzale Pilcha. Tuż przed gwizdkiem na przerwę pięknie wypalił z wolnego Sobala, parada Szwieca była jednak najwyższej klasy.
Po zmianie stron początkowo zarysowała się przewaga klubu z Andrychowa. Tuż nad poprzeczką bramki „główkował” Adamus. Dalin odpowiedział iście popisową akcją, rozgrywaną z pierwszej piłki. Wojtan zagrał do Nowaka, ten do Senderskiego, który zacentrował do Kęska. Nastąpił precyzyjny strzał w tzw. długi róg i Syty musiał skapitulować.
Przy stanie 2-0 dwa bardzo groźne strzały oddali ze strony Beskidu Adamus i Rumiński, ale świetnie usposobiony Szwiec był nie do pokonania. Natomiast w 79. minucie szarża Nowaka została wprawdzie zneutralizowana, lecz po kornerze Senderskiego Pilch w efektowny sposób, głową i z głową, ustalił rozmiary zwycięstwa Dalinu.
Stanisław Cichoń