Dobrze, że Beskid zapewnił sobie wcześniej utrzymanie na szczeblu III ligi, bo w meczu ze skazanym już na degradację Naprzodem ugrał tylko jeden punkt. Z przebiegu spotkania żadnemu z zespołów większa zdobycz raczej się nie należała.
Beskid Andrychów - Naprzód Jędrzejów 1-1 (1-1)
0-1 Iwański 20
1-1 Chowaniec 23
Sędziował Maciej Mądzik (Kielce). Żółte kartki: T. Milcarz, Iwański (obaj Naprzód). Widzów 400.
BESKID: Syty - Tarabuła, Rumiński, Strojek, Galos, Adamus, Sobala, Chworostiany, Chowaniec, Smoliński, Knapik.
NAPRZÓD: Kwiecień - T. Milcarz, Puchrowicz, Kłek, Maciejewski, Bębenek (80 Beszczyński), Osiński, Radecki (90+1 Matan), Gągorowski (75 Kosek), Doroszko, Iwański.
Goście wyszli na prowadzenie po stracie piłki przez andrychowian przy linii bocznej na 30. metrze. Tomasz Iwański wbiegł w pole karne i ze szpica kopnął do bramki. Warto zaznaczyć, że był to pierwszy gol strzelony przez Naprzód w tej rundzie. Od listopada ubiegłego roku...
W odpowiedzi doprowadził do remisu Dariusz Chowaniec, wykorzystując dośrodkowanie z lewej flanki. Beskidowcy mieli jeszcze kilka dogodnych okazji, ale ani próbujący z dystansu Mariusz Sobala, ani Dariusz Chowaniec, ani uderzający głową Przemysław Knapik, nie zdołali skierować futbolówki w światło bramki.
cst
www.aksbeskid.pl
echodnia.eu