Unia Tarnów - Granat Skarżysko-Kamienna 2-3 (2-1)
1-0 Węgrzyn 23, karny
1-1 Grunt 26
2-1 Wróbel 29
2-2 Marcin Kołodziejczyk 47, karny
2-3 Marcin Kołodziejczyk 49, karny
Sędziował Przemysław Greń (Oświęcim). Żółte kartki: Kostecki - Michał Kołodziejczyk, Basąg, Taler. Widzów 600.
UNIA: Libera - Witek, Furmański, Pawlak, Węgrzyn (90 Szczerba), Sojda (58 Radliński), Kazik, Kostecki, Ślęzak (76 Adamski), Matras, Wróbel (83 Wilk).
GRANAT: Majcherczyk - Michał Kołodziejczyk, Grunt, Basąg, Łatkowski, Strzębski (88 Kaczmarek), Prus-Niewiadomski (35 Imiela), Marcin Kołodziejczyk (87 K. Rzeszowski), Taler (70 Ryński), Fryc, Gajos.
Kibice Unii prowadzą zbiórkę finansową dla swoich ulubieńców, ale ci sensacyjnie przegrali dziś z Granatem Skarżysko... Co ciekawsze, Unia schodziła ze skromną zaliczką na przerwę, lecz zaraz po wznowieniu meczu notowała manko. I to po dwóch rzutach karnych, podyktowanych w odstępie kilkudziesięciu sekund na korzyść przyjezdnych.
Wynik otworzył Węgrzyn, który skutecznie wykonał „jedenastkę” za sfaulowanie Kazika przez Basąga. Wkrótce jednak wyrównał Grunt, dzięki celnemu strzałowi głową. W odpowiedzi sprytnie wyłuskał piłkę Wróbel i było 2-1. Jeszcze w pierwszej połowie meczu na trybuny został odesłany trener Granatu, Ireneusz Pietrzykowski, który skrytykował sędziego za dopuszczanie do ostrej gry ze strony gospodarzy.
O arbitrze niewątpliwie dobrze świadczy, że puścił w niepamięć ten incydent. I oto zaraz po zmianie stron Unia została dwukrotnie ukarana za faule w obrębie „16”. Dotyczyło to przewinień popełnionych na Marcinie Kołodziejczyku oraz Imieli. Marcin Kołodziejczyk wykorzystał obie szanse. Jeśli zważyć, że ponadto właśnie on dośrodkował piłkę do Grunta przy golu na 1-1, wskazanie głównego bohatera meczu wydaje się łatwe...
cst
echodnia.eu