Granat Skarżysko-Kamienna - Beskid Andrychów 0-1 (0-1)
0-1 Sobala 3
Sędziował Jakub Dobosz (Kielce). Żółte kartki: Marcin Kołodziejczyk, K. Rzeszowski - Syty, Sobala. Widzów 200.
GRANAT: Majcherczyk - Michał Kołodziejczyk (80 Tobiszewski), Prus-Niewiadomski, Basąg, Łatkowski, Ryński, Imiela (73 Taler), Marcin Kołodziejczyk, Kaczmarek (46 K. Rzeszowski), Gajos, Fryc.
BESKID: Syty - Galos, Kliber, Rumiński, Strojek, Kaczmarczyk, Chworostiany, Sobala, Smoliński (90+1 Wandzel), Adamus, Knapik (82 Tarabuła).
Andrychowianie sprawili we wtorek dużą niespodziankę, przerywając serię 17 meczów Popradu Muszyna bez porażki. Dziś wrócili tarczą z wyjazdowego meczu w Skarżysku-Kamiennej, gdzie znów zaksięgowali komplet punktów.
Wynik meczu został ustalony bardzo szybko, już w 3. minucie. Do siatki gospodarzy trafił Sobala, ale mało nie przypuszczał, że ten układ ani drgnie. Tym bardziej, że chwilę później bardzo bliski odrobienia strat był Fryc, który trafił w słupek. Granat był groźny po zmianie stron tylko w początkowej fazie drugiej połowy. Później nie było wątpliwości, że Beskid zasłużenie zachował zaliczkę.
cst
echodnia.eu