W Suchedniowie zmierzyły się drużyny, które jako jedyne gromadziły na wiosnę komplety punktów. Od dziś czas teraźniejszy dotyczy wyłącznie tarnowskiej Unii, która mimo wyjazdowego terenu pokonała Orlicz 1-0.
Orlicz Suchedniów - Unia Tarnów 0-1 (0-0)
0-1 Wróbel 54
Sędziował Andrzej Śliwa (Kielce). Żółte kartki: Żakowicz - Furmański, Kazik. Widzów 200.
ORLICZ: Bilski - Zacharski, Kubiec, Łoźniak, Targowski (83 Żakowicz), Krogulec, Rogala (67 Armata), Sobczyński, Skarbek, Mojecki, Rabenda.
UNIA: Libera - Jamróg, Furmański, Pawlak, Węgrzyn, Radliński (81 Ślęzak), Kazik, Kostecki, Matras (76 Wilk), Popiela (89 Adamski), Wróbel (71 Sojda).
Statystyki jednoznacznie przemawiały za Unią, która z siedmiu poprzednich meczów wygrała aż pięć. Raz padł remis, zaś Orlicz był górą tylko w jednym spotkaniu (przed trzema laty). Dziś Unia znów była lepsza, a strzelcem gola na wagę trzech punktów był Wróbel. Jak przed tygodniem, kiedy to jego strzał przesądził o minimalnym zwycięstwie nad Szreniawą Nowy Wiśnicz.
- Jedyny gol meczu padł po kornerze i sporym zamieszaniu pod bramką Bilskiego. W posiadanie piłki wszedł Wróbel i mocnym strzałem z 7-8 metrów trafił pod poprzeczkę. Mecz stał generalnie na słabym poziomie. Z tym, że Unia była skuteczniejsza - skomentował dziennikarz sportowy „Tygodnika Skarżyskiego”, red. Piotr Stańczak.
cst