Wolski Lubań Maniowy - Janina Libiąż 0-1 (0-0)
0-1 Ząbek 53, karny
Sędziował Konrad Kolak (Nowy Sącz). Żółte kartki: Okręglak - Kania, Szlęzak. Widzów 200
LUBAŃ: Okręglak - Duda, Hałgas, Gąsiorek, Gołdyn, Zieliński (55 Sral), Krzystyniak (46 Gogola), Komorek, Bachleda, Połomski, Firek.
JANINA: Księżarczyk - Kania, Dukała, Szafran, Grzywa, Marzec (61 Ortman), Szlęzak, Hejnowski (86 Byrski), Ficek, Snadny (68 Witoń), Ząbek (86 Pactwa).
W 53. minucie w polu karnym został sfaulowany przez bramkarza Snadny. Piłkę na 11. metrze ustawił Ząbek i trafił do siatki. W takich okolicznościach sięgnęła Janina po zwycięstwo.
- To niewątpliwie cenne zwycięstwo. I bardzo ważne trzy punkty, które spychają na dalszy plan styl gry. Był to typowy mecz walki. Trzeba przyznać, że Lubań był groźny przy stałych fragmentach gry. Ale wtedy skutecznie interweniowali nasi defensorzy, względnie ostatnie słowo należało do Księżarczyka. W końcowej fazie meczu wyprowadziliśmy dwie niebezpieczne kontry, przy przewadze liczebnej „dwa na jeden” należało jednak dokładniej adresować podania. No i już w przedłużonym czasie meczu świetną okazję miał Ortman. Przy kornerze dla Lubania wizytę pod naszą bramką złożył golkiper miejscowych. Bramka gospodarzy była zatem pusta, ale Ortman z kąta nie trafił do celu. Bez znaczenia, bo wygraliśmy - podsumował trener drużyny z Libiąża, Antoni Gawronek.
Dodajmy, że dzisiejszy mecz obserwował słynny piłkarz, a obecnie trener - Jan Urban.
cst