Dzięki ładnemu strzałowi Zawartki wieliczanie skrócili dystans bramkowy dzielący ich do gospodarzy z Jędrzejowa. Ci jednak wykorzystali po pauzie „jedenastkę” i już nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa.
Naprzód Jędrzejów - Górnik Wieliczka 3-1 (2-1)
1-0 Piwowarczyk 13
2-0 Starościak 35
2-1 Zawartka 45+1
3-1 Iwański 70, karny
Sędziowali: Maciej Mądzik oraz Rafał Kowalski i Paweł Szynal (Świętokrzyski ZPN). Żółte kartki: T. Milcarz, Nahle, Iwański - Zajda, Kornio. Widzów 200.
NAPRZÓD: P. Rybiński - T. Milcarz, Osiński, Nahle, Puchrowicz, Bębenek (60 Pach), Matan, Piwowarczyk (76 Jopek), Doroszko, Iwański (87 Grund), Starościak.
GÓRNIK: Wolski (46 Czapla) - Sikora, Zawartka, Zajda, M. Domoń (75 Winiarski), Łyduch, Jamka (79 Krzeszowiak), Górecki, Nędza (46 Kornio), Ptak, Skiba.
Komentuje trener Górnika, Jacek Mróz:
- Nie da się ukryć, że drużyna zagrała słabo pierwszą połowę. Mnożyły się błędy w obronie, przegrywano za często bezpośrednie pojedynki. Naprzód już w 1. minucie stworzył sobie świetną sytuację, później miał następną. Aż wreszcie objął prowadzenie, co jednak zostało poprzedzone sfaulowaniem Zajdy, a czego nie uwzględnił arbiter. W 35. minucie Marcin Domoń stracił piłkę, Wolski wprawdzie sparował strzał, ale dobitka Starościaka była skuteczna. Już w przedłużonym czasie pierwszej połowy i po kornerze efektownym strzałem z półobrotu popisał się Zawartka i powróciła wiara w osiągnięcie choćby remisu.
- Od wznowienia meczu rozpoczął się najlepszy okres gry w wykonaniu Górnika. To on przejął inicjatywę, zaś groźne strzały oddał Łyduch. Ale w 70. minucie Zajda niepotrzebnie chwytał za koszulkę rywala. Naprzód wykorzystał karnego i stało się jasne, że ten mecz zostanie przez nas przegrany.
cst