Juventa Starachowice - Wolski Lubań Maniowy 0-1 (0-0)
0-1 Bachleda 48
Sędziował Mateusz Kowalski (Kielce). Żółte kartki: Płusa, Anduła - Anioł. Widzów 500.
JUVENTA: Wróblewski - Spadło, Płusa, Gębura, Senderowski, Fabjanski (63 Kwiecień), Gruszczyński, Kopeć, M. Kalista, Janik (65 Stawiarski), Anduła.
LUBAŃ: Hładowczak - Anioł, Gąsiorek, Babik, Gołdyn, Sral, Gogola, Hałgas (82 Krzystyniak), Lizak (85 Czubiak), Bachleda (87 Firek), Fałowski (70 Walczak-Wójciak).
Defekt autokaru klubowego sprawił, że piłkarze Lubania Maniowy dotarli do Starachowice dopiero kwadrans przed godz. 16.00, na którą był zaplanowany początek meczu z Juventą. Spotkanie ostatecznie rozpoczęło się z półgodzinną zwłoką, zaś zakończyło po myśli gości, którzy sięgneli po cenne zwycięstwo.
Podopieczni Marka Żołędzia już do pauzy mogli objąć prowadzenie, ale po kornerze i strzale głową Gąsiorka piłka trafiła w słupek. Inaczej było w drugiej połowie, gdy Hałgas obsłużył mierzonym podaniem Bachledę, który trafił pod poprzeczkę. W bramce Lubania bardzo dobrze spisywał się Hładowczak.
Zaś Juventa? Niedawno przepiękny gol strzelony przez M. Kalistę Wiernej Małogoszcz z powodu wyjątkowej urody tej strzału trafił na europejskie portale internetowe. Dziś jednak drużyna ze Starachowic rozegrała bardzo słabą partię.
cst