Niespodzianka w Nowym Wiśniczu, Poprad górą
Świetnie prezentująca się w poprzednich meczach Szreniawa została zaskakująco zastopowana przez Poprad Muszyna. - Taki jest futbol. Duża przewaga, jedna chwila nieuwagi i po punktach... - podsumował trener gospodarzy, Dariusz Siekliński.
Szreniawa Nowy Wiśnicz - Poprad Muszyna 0-1 (0-0)
0-1 Zachariasz 83
Sędziował Damian Gawęcki (Kielce). Żółte kartki: Garzeł, Dziadzio, Batko - Merklinger, Polański, Janur. Widzów 150.
SZRENIAWA: Brzeziański - Dziadzio, Garzeł, Pasionek, Jagła, Cygnarowicz (55 Skórski), Pietras (46 Batko), Tabak, Wojewoda, Świątek, Jarosz.
POPRAD: D. Bomba - Szczepanik, Polański, Merklinger, Saratowicz, T. Bomba (74 Zachariasz), Dąbek, Damasiewicz (71 Biernacki), Janur, Podgórniak (55 Szambelan), Drobny (84 Plata).
W pierwszej połowie nie obserwowano porywającego widowiska. Gra była szarpana i toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a oba zespoły stworzyły zaledwie kilka okazji strzeleckich. W 18. minucie z bliska na bramkę Brzeziańskiego uderzał Saratowicz, ale bramkarz przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 31 minucie bezpośrednio z rzutu rożnego ,,zakręcił” w światło bramki Jarosz, Bomba również nie dał się zaskoczyć. Najdogodniejszą okazję na strzelenie gola w pierwszych 45 minutach miała w doliczonym jej czasie Szreniawa. Z kornera zacentrował Dziadzio, a nabiegający na bliższy słupek Garzeł nie zdołał z 7 m skierować futbolówki w światło bramki.
W przeciwieństwie do pierwszej części meczu, którą można ocenić na w miarę wyrównaną (z lekkim wskazaniem na drużynę gospodarzy), cała druga połowa toczyła się już pod wyraźne dyktando Szreniawy. Wiśniczanie w tej części spotkania osiągnęli momentami miażdżącą przewagę, ale mieli duże trudności z przebiciem się przez szczelną defensywę rywali złożona niejednokrotnie z całego ich zespołu. Gdy ostatecznie udawało się zawodnikom Szreniawy dojść do czystej pozycji strzeleckiej, na drodze stawał bardzo dobrze dysponowany bramkarz Bomba, albo piłkarze Szreniawy fatalnie pudłowali.
W 47. minucie dopiero co wprowadzony na boisko Batko nie trafił czysto w piłkę będąc niepilnowanym kilkanaście metrów przed bramką. W 63. minucie Pasionek z rzutu wolnego z 20 m przymierzył minimalnie obok słupka a na kwadrans przed końcem meczu strzał Dziadzia z linii pola karnego padł łupem golkipera muszynian.
Goście w przekroju całej drugiej połowy stworzyli sobie zaledwie jedną sytuację i ją wykorzystali. W 83. minucie fatalny błąd popełnił Dziadzio. Przy wyprowadzaniu piłki prawy obrońca Szreniawy przegrał pojedynek z Drobnym, który natychmiast uruchomił wychodzącego na czystą pozycję Zachariasza. Wprowadzony kilka minut wcześniej napastnik Popradu strzałem z ostrego kąta w długi róg pokonał Brzeziańskiego. Wiśniczanie na gola rywali zdołali odpowiedzieć stuprocentową sytuacją Jagły z 90. minuty, ale jeszcze raz swoimi umiejętnościami wykazał się Bomba.
W środę czeka Szreniawę wyjazdowy mecz z Wierną Małogoszcz.
szreniawanowywisnicz.futbolowo.pl