Wielicki zespół niestety powiększył konto strat, ponosząc dziś wyraźną porażkę z Wierną Małogoszcz. Wprawdzie po przerwie był remis, ale tylko przez chwilę.
Górnik Wieliczka - Wierna Małogoszcz 1-3 (0-1)
0-1 Pawłowski 39
1-1 Zawartka 62
1-2 Kajda 63
1-3 Kowalski 77
Sędziował Konrad Kolak (Nowy Sącz). Widzów 100.
GÓRNIK: Czapla - Winiarski, Sikora, Zawartka, M. Domoń, Czapeczka (33 Kornio), Górecki, Łyduch, Bułat, Jamka, Wrzodek.
WIERNA: Zieliński - Kwaśniewski, Kita, Pałgan, Piotrowski, Kowalski, Mianowany, Augustyn, Pawłowski, Miernik, Kajda.
Do przerwy w świetnej sytuacji znalazł się Kajda, lecz dobrze prezentujący się w całym meczu Czapla uchronił Górnika od utraty bramki. Inaczej było jednak w 39. minucie, kiedy po zagraniu Kowalskiego Pawłowski nieuchronnie posłał piłkę do siatki.
W 62. minucie po dośrodkowaniu Łyducha z wolnego doszło na przedpolu bramki Zielińskiego do dużego zamieszania po rzucie wolnym. Największym refleksem wykazał się Zawartka i było 1-1. Ale dosłownie kilkadziesiąt sekund później Wierna odzyskała prowadzenie po szybko wykonanym rzucie wolnym. Kajda z ostrego kąta oddał piękny strzał w przeciwległy róg, po odbiciu się od słupka piłka wylądowała w siatce.
Na 2-2 mógł wyrównać Skiba, po akcji Ptaka, jednak odbita od defensora Wiernej piłka przeszła nad poprzeczką. W 77. minucie Kowalski wyszedł na czystą pozycję i ustalił wynik meczu, choć później Wierna stworzyła kilka kolejnych sytuacji.
- Nie ulega kwestii, że wygrał zespół zdecydowanie lepszy. W Górniku nie mogli zagrać Zajda i Łukasz Domoń, a to filary defensywy. Tak czy inaczej Górnik oblał ten trudny egzamin. I musi grać na znacznie wyższym poziomie, aby zaczął zdobywać punkty - podsumował trener wielickiej drużyny, Jacek Mróz.
JC