Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > III liga (Kraków-Kielce)
Dwa wybuchy granatu w Libiążu

Janina Libiąż - Granat Skarżysko-Kamienna 0-2 (0-2)

0-1 Jedynak 12

0-2 Jedynak 23

Sędziował Tomasz Kita (Brzesko). Żółte kartki: Maciejewski, Tobiszewski (G). Widzów 300.

JANINA: Księżarczyk - Ficek, Jesionowski (46 Kędzierski), Szafran, Hejnowski, Ortman (65 Adamczyk), Kania (70 Jamróz), Grzesiak, Ząbek, Grabowski (80 Wantulok), Snadny.

GRANAT: Majcherczyk - Chrzanowski, Prus-Niewiadomski, Michał Kołodziejczyk, Maciejewski, Ryński (89 Brudek), Strzębski, Marcin Kołodziejczyk, Mikołajek (70 Tobiszewski), Gajos (76 Imiela), Jedynak (61 Rzeszowski).

Gole Sławomira Jedynaka pozwoliły ekipie ze Skarżyska-Kamiennej wygrać wyjazdowy mecz z Janiną. Goście do końcowego gwizdka zachowali czyste konto strat i otwierają trzecioligową tabelę.

 

Wojciech Skrzypek (trener Janiny Libiąż): - Już sam nie wiem, czego nam brakuje. Łutu szczęścia, a może powrotu do zdrowia Kalinowskiego, który zapewne wykorzystałby dogodne sytuacje. A okazji wcale nie brakowało. Już w 1. minucie nie trafił do celu Ortman. Następnie spóźnił się z oddaniem strzału Snadny, zaś po ładnej akcji Janiny Majcherczyk nie dał się zaskoczyć Grzesiakowi.


- Po zmianie stron mieliśmy następne pozycje. Konkretnie Ząbek, Kędzierski, Snadny czy Hejnowski, którzy trafiali w światło bramki. Niestety, nie urodził się z tego choćby gol kontaktowy. Granat, który jak na lidera grą wcale nie przekonał, był zdecydowanie skuteczniejszy. O porażce Janiny zadecydowało popełnienie błędów przez środkowych obrońców, którzy dopuścili Jedynaka do otrzymania prostopadłych podań. Te okazje bezapelacyjnie zamienił Jedynak na bramki. Bez wątpienia na wysokim poziomie stało sędziowanie.

 

JC

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty