W głównej roli Kalinowski
Janina Libiąż - Poprad Muszyna 2-1 (0-0)
1-0 Kalinowski 71
1-1 Drobny 72, karny
2-1 Kalinowski 90
Sędziował Artur Śliwa (Świętokrzyski ZPN). Żółte kartki: Hejnowski, Pactwa, Stambuła - Polański plus dwie inne. Widzów 400.
JANINA: Stambuła - Byrski (62 Ortman), Jesionowski, Szafran, Hejnowski (75 Grabowski), Kania, Ficek, Pactwa, Jamróz (62 Wantulok), Ząbek, Kalinowski.
POPRAD (skład podstawowy): D. Bomba - Szczepanik, Polański, Merklinger, Saratowicz, T. Bomba, Janur, Biernacki, Plata, Podgórniak, Drobny.
Zacięty mecz w Libiążu został rozstrzygnięty w ostatnich sekundach. Ząbek zgrał piłkę na 16. metr do Kalinowskiego, ten kapitalnie złożył się do strzału z woleja i D. Bomba był bezradny.
Trener Janiny Libiąż, Wojciech Skrzypek: - Bardzo cieszy mnie postawa drużyny, oczywiście niezależnie od zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że Poprad podyktuje twarde warunki, co zresztą miało miejsce. Zespół wytrzymał fizycznie trudny mecz i jeszcze przechylił szalę.
- Spotkanie było wyrównane, często toczone w środkowej strefie boiska. Jeszcze przy stanie bezbramkowym i krótko po przerwie sam na sam z bramkarzem Popradu znalazł się Jamróz, ale z tej akcji nie padł gol. Podobnie było kwadrans później, gdy na bramkę gości „główkował” Ząbek. W 71. minucie Ficek dośrodkował z wolnego na tzw. długi słupek, tam Jesionowski oddał strzał głową w poprzeczkę, a piłkę do siatki, również głową, wepchnął Kalinowski.
- Jednak sekundy później błąd w obliczeniu dystansu popełnił Stambuła, który po niepotrzebnym wyjściu z bramki popełnił faul w polu karnym. „Jedenastkę” wykorzystał Drobny. A co zdarzyło się w ostatnich sekundach meczu za sprawą Kalinowskiego już wiemy...
cst