Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > III liga (Kraków-Kielce)
Limanovia zmarnowała karnego, więc ma tylko remis w debiucie

Limanovia Szubryt - Wierna Małogoszcz 0-0

Sędziował Sebastian Widlarz (Wadowice). Żółte kartki: Wańczyk, Banaszkiewicz, Podstolak, Kulewicz – Foksa, Piotrowski, Skiba. Widzów 600.
LIMANOVIA: Pyskaty – Krupa, Banaszkiewicz, Prokop, Podstolak – Wańczyk, Skiba (65 Ślazyk), Kiwacki (89 Kulewicz), Basta – Chlipała (57 Gadzina), Kępa (65 Waksmundzki).
WIERNA: Zieliński – Foksa (73 Kwaśniewski), Kita, Pałgan, Piotrowski – Kowalski, Pawłowski, Mianowany (60 Malinowski), Krzeszowski (78 Augustyn) – Miernik, Kajda (83 Hajduk).

 

W Limanowej nie doczekano się dziś upragnionego zwycięstwa ulubieńców miejscowych kibiców. Choć gospodarzom nie brakowało okazji, nawet wybornych, Wierna Małogoszcz ostatecznie wywiozła z gorącego terenu cenny punkt.

 

Równo po kwadransie gry w boczną siatkę bramki Pyskatego trafił Mianowany, ale później uwidoczniła się wyraźna przewaga Limanovii. Jej zawodnicy uparcie atakowali bramkę Wiernej, ale między słupkami znakomicie spisywał się Zieliński. I on okazał się bohaterem spotkania.

 

Wkrótce po zmianie stron Zieliński wygrał trudny pojedynek, gdy znalazł się oko w oko z Kiwackim. Gośce zrewanżowali się bardzo groźną akcją w wykonaniu duetu Pawłowski - Kajda, drugi z nich trafił w słupek bramki Pyskatego. Limanovia odpowiedziała dwukrotnie. Znów świetnie spisał się Zieliński, któremu za moment przyszedł z odsieczą jeden z defensorów.

 

W 64. minucie wydawało się, że Zieliński musi skapitulować. Po sfaulowaniu Basty w polu karnym arbiter wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na 11., metrze podszedł Kiwacki, ale jego intencje kapitalnie wyczuł Zieliński, który sparował piłkę na korner.

 

st

 

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty