Dla małopolskich trzecioligowców było to generalne przetarcie przed inauguracją jesiennych zmagań. – Zagraliśmy trochę słabiej niż tydzień wcześniej przeciwko BKS Bielsko-Biała – przyznaje Mirosław Hajdo, trener Przeboju. – Mamy jednak jeszcze tydzień do pierwszego meczu mistrzowskiego, więc się poprawimy – zapewnia wolbromski szkoleniowiec.
W Andrychowie potwierdzili, że choć w przerwie do większych zmian kadrowych nie doszło, zespół będzie groźny dla każdego. Odeszli Dawid Panek, Eryk Kozioł i Jarosław Cecuga natomiast po skończonym wypożyczeniu do Podbeskidzia Bielsko-Biała wrócił Mariusz Sobala. Trener Mirosław Kmieć włączył do pierwszego zespołu najzdolniejszych wychowanków. Z kolei w Irlandii powrócił Przemysław Mastek.
– Zagraliśmy w Wolbromiu tak, jak będziemy walczyć w lidze – powiedział Mirosław Kmieć, trener Beskidu. – W meczach mistrzowskich będziemy jeszcze bardziej agresywni niż w ostatnim przed ligą sprawdzianie. Dlaczego? Bo lubimy grać pod presją. To daje nam „kopa” – podkreśla andrychowski szkoleniowiec.
Przebój Wolbrom – Beskid Andrychów 0-1 (0-1)
0-1 Chowaniec 24
PRZEBÓJ: Palczewski (70 Półtorak) - Morawski (80 Hrvat), Duda, Kiczyński (50 Ochman), Wdowik - Jarosz (55 Spurna), Kostek (62 Żmudka), Kozieł, Wiśniewski (58 Derejczyk) - Kmak (70 Karpiński), Nytko (53 Pazurkiewicz)
BESKID: Góra (70 Syty) – Nowicki, Zalewski (66 Czarnik), Kliber (70 Zając), Kruk – Kaczmarczyk, Sobala, Wandzel (46 Strojek), Chowaniec – Knapik, Adamus.
(kamil)