Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 1-1 (0-0)
0-1 Frankowski 61
1-1 Ljuboja 63
Sędziował Dawid Piasecki (Słupsk). Żółte kartki: Novo - Grzyb, Norambuena, Pejović, Sandomierski, Cionek. Czerwona kartka - Pejović (89, faul i ubliżanie sędziemu).
LEGIA: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Gol, Vrdoljak, Kucharczyk (69 Novo), Radović - Żyro (81 Blanco), Ljuboja.
JAGIELLONIA: Sandomierski - Norambuena, Cionek, Porębski, Pejović - Kupisz, Bandrowski, Grzyb, Makuszewski (90+2 Arzumanjan), Burkhardt (69 Plizga) - Frankowski (64 Dżalamidze).
Legia Warszawa w drugim niedzielnym meczu 28. kolejki tylko zremisowała z Jagiellonią 1-1. To sprawia, że na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu legioniści i Śląsk Wrocław mają na koncie po 50 punktów, ale wyżej są warszawianie z lepszym bilansem bezpośrednich potyczek.
To nie był udany występ Legii, która mogła stracić trzy punkty. W 61 minucie "Jaga" sensacyjnie objęła prowadzenie. Pejović dośrodkował z lewej strony, a Frankowski... głową z 5 metrów umieścił futbolówkę pod poprzeczką! Niski napastnik stał pomiędzy Astizem i Wawrzyniakiem, ale ci nie wyskoczyli do piłki. Wyrównanie padło po kilkudziesięciu sekundach. Ljuboja wykonywał rzut wolny z ok. 25 metrów i posłał futbolówkę ponad murem. Spóźnił się z interwencją Sandomierski i po chwili musiał wyciągać ją z siatki.
W 73 minucie "Jaga" miała piłkę meczową. Po wrzutce z lewej strony Makuszewskiego sam przed Kuciakiem znalazł się Plizga i choć mógł zrobić wszystko, to trafił z kilku metrów wprost w golkipera! W końcówce potyczki z kolei Blanco zmarnował dwie "setki", choć trzeba podkreślić świetne interwencje Sandomierskiego.
(gst)