Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 1-1 (0-0)
0-1 Gikiewicz 64
1-1 Wilk 83
Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Nowak - Socha, Diaz. Czerwona kartka - Socha (15, faul ratunkowy). Widzów 14 792
LECHIA: Pawłowski - Deleu, Madera, Kożans (80 Duda), Wilk - Hajrapetjan, P. Nowak, Surma, Bajić (69 Machaj), Grzelczak (63 Lukjanovs) - Traore.
ŚLĄSK: Kelemen - Socha, Celeban, Fojut (41 Pietrasiak), Pawelec - Stevanović, Elsner, Kaźmierczak, Madej, Łukasz Gikiewicz (83 Sobota) - Diaz (82 Sztylka).
Mecz Lechii Gdańsk ze Śląskiem Wrocław to było starcie zespołów z dwóch różnych biegunów tabeli. Jedni walczą o utrzymanie, drudzy o mistrzostwo.
Gdańszczanie od 15 minuty grali z przewagą jednego gracza, bowiem czerwoną kartkę ujrzał Socha za faul na wychodzącym na czystą pozycję Wilku. Gospodarze mieli ogromną przewagę, sporo strzelali, ale w bramce znakomicie spisywał się Kelemen.
Wrocławianie objęli prowadzenie po stałym fragmencie gry i wrzutce z wolnego. Wprawdzie po główce Celebana sparował futbolówkę Pawłowski, ale przy poprawce - także głową - Gikiewicza już go nie było w bramce. Lechia wyrównała w 83 minucie po wrzutce Deleua z prawej strony i główce Wilka. Jak pokazały powtórki gracz gospodarzy był na spalonym i sędziowie popełnili błąd. W 87 minucie Duda strzelił piękną bramkę, ale arbiter jej nie uznał doptarując się faulu Lukjanovsa na Pietrasiaku.
st