Zagłębie Lubin - GKS Bełchatów 1-1 (0-0)
0-1 Baran 55
1-1 Banaś 90+1
Sędziował Tomasz Garbowski (Kluczbork). Żółte kartki: Horvath - Mak, Fonfara,
ZAGŁĘBIE: Ptak - Widanow, Banaś, Horvath, Costa - Bilek, Rakowski (82 Hodur), Hanzel, Pawłowski, Małkowski (62 Abwo) - Sernas (63 Woźniak).
GKS: Sapela - Modelski, Zbozień, Sawala, Popek (79 Wilusz) - Wróbel, Baran, Fonfara (87 Wacławczyk), Mak - Żewłakow (87 Giel), Nowak.
Do 90 minuty GKS Bełchatów prowadził w Lubinie z Zagłębiem 1-0, co dawało pewne utrzymanie. W doliczonym czasie gry, po prostopadłym zagraniu Costy, sam przed Sapelą znalazł się Banaś i pewnie wyrównał. Inna sprawa, że stoper gospodarzy był na spalonym i gol nie powinien być uznany. Prowadzenie dla bełchatowian uzyskał Baran znakomitym uderzeniem z 25 metrów.
Był to pierwszy niedzielny mecz 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.
(st)