Ruch Chorzów - Górnik Zabrze 0-0
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 9000.
RUCH: Pesković - Djokić, Stawarczyk, Grodzicki, Szyndrowski - Janoszka (68 Grzyb), Lisowski, Malinowski, Zieńczuk - Jankowski (84 Abbott), Piech (90+1 Burliga).
GÓRNIK: Skorupski - Bemben (73 Zieliński), Danch, Szeweluchin (29 Marciniak), Magiera - Pazdan, Przybylski - Olkowski, Kwiek, Nakoulma - Milik (84 Wodecki).
Mecz był zacięty i wyrównany, ale znacznie więcej pozycji bramkowych mieli "Niebiescy". Tuż przed końcem pierwszej połowy sytuacji jeden na jeden nie wykorzystał Janoszka, a po zmianie stron Zieńczuk, Piech i Jankowski.
Przed meczem na ulicach Chorzowa doszło do starć kibiców, także prowokacyjnych zachowań nie brakowało na stadionie. Co więcej, w 70 minucie sędzia musiał przerwać mecz, bowiem fani Ruchu ruszyli w kierunku sektora zajmowanego przez zabrzan, a na dodatek rzucali w ich kierunku racami. Dziesięć minut później do akcji wkroczyła policja i dopiero użycie broni gładkolufowej sprawiło, że kibice wrócili na swoje miejsca.
W 6 minucie doliczonego czasu gry - po zagraniu z lewej strony Zieńczuka - Grzyb miał piłkę meczową, ale nie trafił "szczupakiem" w bramkę z zaledwie 6-7 metrów.
(gst)