Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-2 (0-1)
0-1 Ziajka 34
0-2 Sacha 56
Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Arłukowicz, Kupisz, Cionek.
JAGIELLONIA: Ptak - Thiago Cionek, Skerla, Porębski, Alexis - Pawłowski (46 Frankowski), Hermes (46 Gigauri), Arłukowicz (46 Burkhardt), Kupisz - Cetković, Rasiak.
PODBESKIDZIE: Zajac - Sokołowski, Dancik, Konieczny, Król - Ziajka (74 Malinowski), Nather, Łatka, Sacha (62 Patejuk) - Cohen (83 Rogalski), Demjan.
To już piąty kolejny mecz ligowy Jagiellonii bez zwycięstwa, co zepchnęło zespół w dolne rejony tabeli. Z kolei Podbeskidzie potwierdziło, że jest groźne na wyjazdach, a wygrana przy Reymonta nie była dziełem przypadku. W "Jadze" wreszcie zadebiutował Grzegorz Rasiak. Były reprezentant Polski długo czekał na certyfikat z Cypru.
Goście uzyskali prowadzenie po ładnym uderzeniu Ziajki, a wynik ustalił Sacha dobijając futbolówkę z najbliższej odległości.