Korona w dziesiątkę strzela i traci, Bełchatów dogonił w ostatniej chwili
Korona Kielce - GKS Bełchatów 2-2 (2-0)
1-0 Stano 15
2-0 Lisowski 45
2-1 Wróbel 74
2-2 Mysiak 90+2
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Vukovic, Kiełb, Lech, Stano - Kosowski, Sapela, Mysiak, Buzała. Czerwona kartka - Kiełb (27, za drugą żółtą)
KORONA: Małkowski - Kijanskas, Kiercz, Hernani, Lisowski - P. Sobolewski (87 Cichos), Vukovic, Stano, Lech (46 Zieliński), Kiełb - Korzym (64 Kal).
GKS BEŁCHATÓW: Sapela - Modelski, Szmatiuk, Lacic, Tanevski (70 Mysiak) - Baran, Fonfara (46 Marcin Żewłakow), Wróbel, Kosowski (60 Buzała), Bożok - Nowak.
Pełen emocji mecz w Kielcach. Korona Kielce prowadziła już 2-0, ale grając od 27 min w dziesiątkę nie zdołała utrzymać wygranej, choć drugiego gola była w stanie strzelić w osłabieniu. Bełchatów w ostatniej chwili dogonił rywali, Maciej Mysiak zdobył wyrównującego gola w doliczonym czasie!
Kielczanie ponad godzinę grali w dziesiątkę, po tym jak w 27 min zszedł z boiska z drugą żółtą kartką Jacek Kiełb. Mając już na koncie żółtą kartkę zdał się w awanturę na boisku, po faulu Lecha na Bożoku.
Jak padły bramki
1-0 Stano 15
Aleksandar Vuković dośrodkował piłkę z rzutu wolnego w pole karne, a Pavol Stano z 8 metrów głową wpakował ją do bramki Łukasza Sapeli.
2-0 Lisowski 45+3
Znakomite uderzenie Tomasza Lisowskiego z rzutu wolnego z 30 metrów. Mocno bita piłka wpadła pod poprzeczkę.
2-1 Wróbel 74
W zamieszaniu w polu karnym bramkę zdobył Tomasz Wróbel.
2-2 Mysiak 90+2
Po rzucie rożnym gola strzałem głową zdobył Mysiak.
st