Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 2-0 (0-0)
1-0 Nakoulma 81
2-0 Gołębiewski 87
Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Żółte kartki: Marciniak, Magiera, Nakoulma, Zahorski.
GÓRNIK: Skorupski - Bemben, Pazdan, Danch, Magiera - Przybylski, Marciniak, Mączyński, Nakoulma (90+2 Olkowski), Kwiek (77 Gołębiewski) - Milik (63 Zahorski).
JAGIELLONIA: Ptak - Norambuena, Skerla, Cionek, Pejović - Kupisz (84 Kukol), Grzyb, Hermes, Cetković (68 Makuszewski), Pawłowski (57 Seratlić) - Frankowski.
W pierwszym piątkowym meczu 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, Jagiellonia doznała piątej kolejnej porażki na wyjeździe. Górnik pewnie wygrał, a przy lepszej dyspozycji strzeleckiej Pazdana zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe. Statystki strzałów 19-7 świadczą o dominacji zabrzan.
Bramki padły w końcówce. Najpierw Nakoulma - po wrzutce Bembna - głową z 6-7 metrów umieścił piłkę w siatce, a sześć minut później kiks popełnił Skerla. Głową przelobował swojego bramkarza, który próbował jeszcze ratować sytuację, ale przy dobitce Gołębiewskiego był bezradny.
- Dzisiaj nic nam nie wychodziło, nie stwarzaliśmy sytuacji i nie zasłużyliśmy nawet na jeden punkt. To był nasz najsłabszy mecz wyjazdowy w tym sezonie - podsumował stoper gości, Andrius Skerla.
(gst)