Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 0-1 (0-1)
0-1 Pietrowski 45
Sędziował: Paweł Pskit (Łódź). Żółte kartki: Woźniak - Nowak, Pietrowski, A. Traore. Widzów 6000.
ZAGŁĘBIE: Isailović - Kowalczyk, Reina, Horvath, Costa - Hanzel (46 S. Pawłowski), Rachwał, Wilczek, Abwo (77 Gancarczyk) - Sernas (77 Mouhamadou Traore), Woźniak.
LECHIA: W. Pawłowski - Janicki, Vućko, Kożans, Andruskevicius - Surma, Nowak (75 Wiśniewski), Airapetian, Pietrowski - Abdou Traore (90+2 Dawidowski), Tadić (65 Benson).
Mecz toczył się przy przewadze Zagłebia, ale brakowało szczęścia pod bramką gdańszczan, bądź świetnie spisywał się Pawłowski. Abdou Traore trafiał w słupek i poprzeczkę, co wcześniej mogło załatwić sprawę na korzyść gości.
Po przerwie Wilczek strzelał z dystansu i golkiper sparował futbolówkę na słupek! W doliczonym czasie gry Wilczek znalazł się sam przed golkiperem i z 7 metrów trafił w bramkarza, choć miał przed sobą całą bramkę. Jak się takich okazji nie wykorzystuje, to trudno chociaż zremisować.
Jedyną bramkę strzelił tuż przed przerwą Pietrowski. Po zbyt krótkim wybiciu piłki przez Horvatha trafiła ona pod nogi pomocnika Lechii, a ten z 18 metrów bez przyjęcia trafił przy słupku.
(gst)