Górnik Zabrze - Lech Poznań 2-1 (1-0)
1-0 Kwiek 45+3
2-0 Banaś 49 (karny)
2-1 Kriwiec 90+1
Sędziował Włodzimierz Bartos (Łódź). Żółte kartki: Przybylski, Marciniak, Gołębiewski - Murawski, Wojtkowiak. widzów 3700.
GÓRNIK: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Marciniak - Thomik (72 Olkowski), Przybylski, Mączyński (81 Wodecki), Zahorski - Kwiek (68 Pazdan), Gołębiewski.
LECH: Kotorowski - Wojtkowiak, Wołąkiewicz (39 Bruma), Djurdjević, Henriquez - Injac (68 Tonev), Możdżeń (55 Kriwiec), Murawski, Stilić, Wilk - Rudnev.
Niespodzianka w Zabrzu - poznański Lech doznał w piątkowy wieczór pierwszej porażki w tym sezonie i to jak najbardziej zasłużenie. Tak słabo grającej "Lokomotywy" już dano nie widziano. Co więcej, goście w ciągu 90 minut nie stworzyli klarownych sytuacji.
Podopieczni Adama Nawałki objęli prowadzenie w przedłużonym czasie gry pierwszej połowy. Na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Kwiek i futbolówka wpadła pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Kotorowskiego. Tuż po zmianie stron Henriquez faulował w polu karnym Kwieka i podyktowaną "jedenastkę" wykorzystał Banaś. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego z Łodzi Kriwiec dośrodkował i futbolówka wpadła do siatki obok zaskoczonego Skorupskiego.
(st)