Podbeskidzie Bielsko-Biała - Widzew Łódź 0-0
Sędziował Radosław Trochimiuk z Ostrołęki. Żółta kartka - Łatka.
PODBESKIDZIE: Bąk - Sourek, Sokołowski, Konieczny, Cienciała - Rogalski (64 Kołodziej), Koman (64 Malinowski), Król, Łatka (73 Nather) - Sikora, Demjan.
WIDZEW: Mielcarz - Bruno, Ukah, Bieniuk, Żigajevs - Okachi (84 Riski), Ostrowski (46 Dżalamidze), Budka, Panka - Grzelczak (56 Oziębała), Broź.
Mecz nie dostarczył wielkich emocji i był toczony w dość ospałym tempie. W pierwszej połowie nieco więcej z gry mieli gospodarze, ale poza dwoma akcjami Sikory nie było momentów godnych odnotowania.
W 48 minucie - po rzucie rożnym - nie trafił czysto w piłkę Ukah, po czym z kilku metrów główkował Panka. Strzelił jednak zbyt słabo i Mielcarz nie miał żadnych kłopotów. Dwanaście minut później Podbeskidzie powinno objąć prowadzenie. Po rzucie rożnym w wykonaniu Rogalskiego z 7-8 metrów główkował Konieczny i nie trafił w światło bramki. Jeszcze lepszą okazję miał w 80 minucie Kołodziej, ale po jego woleju z najbliższej odległości futbolówkę instynktownie odbił Mielcarz! W odpowiedzi szybką akcję lewą stroną przeprowadził Dżalamidze i trafił w stojącego tuż przed bliższym słupkiem Oziębałę, po czym piłka minęła bramkę.
(gst)