Trener Czesław Michniewicz nie ukrywał po meczu Wisły z Jagiellonią, że za porażkę jego zespołu winni są sędziowie, których na dodatek nie można krytykować.
- Żyjemy w takim kraju, że możemy krytykować prezydenta, premiera, rząd, opozycję, a nie można krytykować sędziów – mówił z goryczą Michniewicz. „Dlatego chciałem tylko podziękować swoim piłkarzom za bardzo dobre spotkanie. Graliśmy mądrze, z pomysłem, rozmachem. Strzeliliśmy bramkę, mieliśmy też kolejne okazje, ale niestety, nie dane nam było dziś wygrać. Żałuję tego bardzo, bo zwycięstwo było bardzo blisko – dodał trener Jagiellonii Białystok.
Szkoleniowiec drużyny gości odniósł się także do tragicznego wydarzenia, jakie miało miejsce w sobotnie przedpołudnie. W drodze do Krakowa zginął jeden z kibiców Jagiellonii Białystok, który wypadł z pociągu. Jego pamięć piłkarze obu drużyn i kibice na stadionie uczcili minutą ciszy. - Chciałem złożyć wyrazy głębokiego żalu z powodu śmierci naszego kibica. Łączymy się w żalu i smutku, że doszło do takiej tragedii – powiedział Czesław Michniewicz.
wisla.krakow.pl