Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1-1 (1-0)
1-0 Kaczmarek 27
1-1 Wilk 79
Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Kuzera, Kal, Malarczyk, Kiełb, Sobolewski. Widzów 11 000.
LECHIA: Kapsa - Rogalski, Wołąkiewicz, Kożans, Kaczmarek - Buzała (75 Kowalczyk), Surma, Pietrowski, Nowak (83 Bajić), Lukjanovs - Zabłocki (65 Wiśniewski).
KORONA: Cierzniak - Kuzera, Hernani, Malarczyk, Kal - Kiełb, Zganiacz (58 Gajtkowski), Wilk, Edi, Edson (67 P. Sobolewski) - Buśkiewicz (73 Konon).
To był szybki mecz, w którym obie drużyny nie zamierzały się bronić. Kielczanie nie mieli szczęścia pod bramką gospodarzy, a świadczą o tym choćby dwa trafienia w słupek. W 27 minucie Lechia objęła prowadzenie z rzutu wolnego egzekwowanego przez byłego gracza Korony - Marcina Kaczmarka.
Po przerwie więcej z gry mieli gdańszczanie, 2-krotnie bliski szczęścia był Lukjanovs. Korona rzadko przedostawała się w okolice pola karnego Lechii. Gdy już to jednak uczyniła padł wyrównujacy gol. Z prawej strony futbolówkę wrzucił Kal i Wilk głową skierował ją do bramki.