Ruch Chorzów - Lech Poznań 1-2 (0-0 )
1-0 Pulkowski 46
1-1 Lewandowski 69
1-2 Kriwiec 90+2
Sędziował Pawel Gil (Lublin). Żółte kartki: Baran, Nykiel, Grodzicki - Kriwiec, Bandrowski, Gancarczyk, Wilk.
RUCH: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Jakubowski - Grzyb, Baran, Straka, Pulkowski (75 Piech), Janoszka (85 Świerblewski) - Sobiech.
LECH: Kotorowski - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk - Peszko, Injac, Bandrowski (62 Wilk), Stilić (75 Mikołajczak), Kriwiec - Lewandowski.
Lech Poznań jest o krok od mistrzostwa Polski. Pokonał 2-1 Ruch Chorzów w meczu 29. kolejki ekstraklasy i wyprzedził Wisłę w tabeli. Podopieczni Jacka Zielińskiego przegrywali w Chorzowie, ale odrobili stratę i wykorzystali potknięcie Wisły.
Mecz w Chorzowie był dramatyczny i rozstrzygnął się w doliczonym czasie. Lech przeżywał ciężkie chwile, ale na końcu czekała na niego wielka nagroda. W 69 min Ruch objął prowadzenie po golu Pulkowskiego. Lech wyrównał dzięki swojej największej i najdroższej gwieździe Robertowi Lewandowskiemu, który rozegrał znakomite spotkanie. Jego zasługą był także zwycięski gol. To on asystował przy trafieniu Kriwca w doliczonym czasie gry. Najpierw spojrzał, czy nie wybić piłki na aut, bo po starciu z Arboledą leżał na boisku Piech. Napastnik Lecha zobaczył, że rywal się podniósł i kontynuował akcję, posłał piękne prostopadle podanie do Kriwca, a ten znakomicie rozwiązał zakończenie akcji. Zmienił nogę i przy słupku bramki Pilarza zmieścił piłkę.
Lech sporo zawdzięcza też pewnie interweniującemu w bramce Kotorowskiemu.
ST/90minut.pl