Niesamowity występ Łukasza Janoszki, który zdobył trzy bramki dla Ruchu, zdecydował o wygranej chorzowian nad Odrą Wodzisław. Do 83 minuty Ruch przegrywał 1-2...
Ruch Chorzów - Odra Wodzisław 3-2 (1-1)
1-0 Janoszka 11
1-1 Brasilia 45
1-2 Kwiek 67
2-2 Janoszka 83
3-2 Janoszka 86
Sędziował Piotr Siedlecki (Warszawa). Żółte kartki: Straka - Velicky, Brasilia, Kwiek, Kowalczyk.
RUCH: Pilarz - Nykiel, Stawarczyk, Grodzicki, Sadlok - Grzyb (90 Jakubowski), Straka, Baran, Pulkowski (72 Stefański), Janoszka - Piech (57 Sobiech).
ODRA: Onyszko - Kłos (88 Chmiest), Dymkowski, Kowalczyk, Velicky - Szalamberidze (61 Kolendowicz), Cantoro, Malinowski, Kwiek, Brasilia (83 Woś) - Bueno.
To był bardzo ciekawy mecz, w którym Ruch potwierdził medalowe aspiracje, wydobywając się z nie lada tarapatów. Parę minut przed końcem chorzowianie przegrywali i wydawało się, że niespodzianka stanie się faktem. Wyrównującą bramkę Ruch zdobył z niczego, po niej jeszcze przycisnął rywala i minutę później mógł już prowadzić Tej stracie zapobiegł Onyszko, ale dwie minuty później po raz trzeci skapitulował w starciu z Janoszką.
Tak padły bramki:
1-0 Janoszka 11
Wojciech Grzyb zagrał płasko w pole karne, a Łukasz Janoszka z 8 metrów pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
1-1 Brasilia 45
Arkadiusz Onyszko wybijał piłkę z własnego pola karnego, dotarła ona do Aleksandra Kwieka, który dobrym podaniem obsłużył wychodzącego na czystą pozycję Brasilię, a ten z 10 metrów "podcinką" w stylu Tomasza Frankowskiego pokonał Krzysztofa Pilarza.
1-2 Kwiek 67
Szybki kontratak Odry. Wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Robert Kolendowicz kapitalnie z drugiej linii obsłużył Daniela Bueno, a ten popisał się płaskim zagraniem w kierunku Kwieka, któremu nie pozostało nic innego, jak z bliskiej odległości wpakować futbolówkę do siatki.
2-2 Janoszka 84
Wojciech Grzyb pobiegł prawą stroną boiska i dośrodkował w pole karne, gdzie pozostawiony bez opieki był Łukasz Janoszka, który doprowadził do wyrównania.
3-2 Janoszka 86
Łukasz Janoszka wykorzystał zamieszanie pod bramką Arkadiusza Onyszki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i skompletował hat-tricka.
Marcin Brosz, trener Odry:
- Wszystko zaczęło się od straconej drugiej bramki. Ten moment w meczu był kluczowy. Każdy punkt dla nas jest jak tlen. Gra się 90 minut, a my z Chorzowa wyjeżdżamy z zerowym dorobkiem. Mieliśmy jeszcze swoje sytuacje, ale nie zdołaliśmy ich wykorzystać. My nie możemy być skoncentrowani, my musimy być maksymalnie skoncentrowani. Jeżeli na ciężkim terenie prowadzi się w samej końcówce to należy ten rezultat dowieźć. Serce boli, ale liga jeszcze się nie kończy.
Waldemar Fornalik, trener Ruchu:
- Cieszy nas to, że jubileusz (90-leia istnienia klubu - przyp.red) uczciliśmy zwycięstwem. Mecz rozpoczęliśmy dobrze, ale nie był on łatwy. Odra grała dobrze w piłkę, strzeliła dwie bramki i my poniekąd jej to ułatwiliśmy. Dobrze się stało, że podnieśliśmy się w trudnej sytuacji. Wiele wskazywało na to, że Odra przynajmniej zremisuje to spotkanie. Ta wygrana jest dla nas pozytywnym bodźcem.
ASInfo