Oficjalna strona Wisły Kraków poinformowała, że Peter Singlar i Łukasz Garguła w czwartek powrócili do treningów. Obaj zawodnicy po raz pierwszy od dłuższego czasu ćwiczyli na boisku.
- Czuję się fantastycznie! - wykrzyknął Łukasz Garguła. Wtórował mu Singlar. - Cieszę się, że nic mnie nie boli, że idę po treningu i dalej nic mnie nie boli, że pokopałem piłkę. Takie proste rzeczy, a tak bardzo mnie cieszą - stwierdził Słowak.
Obaj zawodnicy na razie nie wzięli udziału w typowo piłkarskim treningu. - Na razie to jest zabawa, ale cieszę się bardzo, że mogę już wychodzić na boisko - podkreślił Garguła. Singlar natomiast ma nadzieję, że będzie już cały czas pojawiał się na murawie. - Myślę, że już nie zejdę z boiska, ale ważne jest to, jak się będę czuł każdego dnia po zajęciach. Chciałbym zostać już na boisku i nie musieć oglądać siłowni - żartował Słowak.
W przypadku Garguły codzienne treningi na murawie są niemożliwe. Jego od przyszłego poniedziałku czeka trzydniowa przerwa, w trakcie której uda się na konsultację do Berlina. - Po tej wizycie na pewno będę mógł więcej powiedzieć, kiedy będę mógł zagrać. Na razie skupiam się na najbliższych dniach - powiedział "Guła".
Podobnie na temat swojego powrotu do gry w meczach wypowiada się także Singlar. - To będzie zależało od zdrowia, od tego, jak się będę czuł. Muszę się pogodzić z tym, że pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć. Najtrudniejsze będzie wejść do gierki i nie bać się, że kontuzja się odnowi. Trzeba będzie wyrzucić z głowy złe myśli i wyjść z założenia, że wszystko będzie ok - podkreślił obrońca.
(ASInfo / wisla.krakow.pl)