Gwiazda Ściejowice - Tęcza II Piekary 4-1 (1-0)
1-0 Piotr Sikora 39
2-0 Grzegorz Taborski 51
3-0 Krzysztof Drewniak 62
4-0 Krzysztof Drewniak 68
4-1 Jakub Pitra 75 (karny)
TĘCZA II: Salawa - Steczko, Pyla, Jaskowski (59 G. Ludwikowski), Palonek - J. Pitra, Klag, M. Pitra (66 Żak), Karcz - Florian, K. Ludwikowski (55 Kapusta).
Gwiazda zrewanżowała się rezerwie Tęczy w stosunku 4-1, dokładnie takim samym w jakim przegrała jesienią.
Pierwsza połowa była bardziej wyrównana niż druga i przy odrobinie szczęścia to Tęcza mogła schodzić po pierwszych 45 minutach prowadząc. To jednak Gwiazda, która nie była faworytem tych zawodów, dała swoim pupilom więcej radości.
W 2. minucie Florian oddał strzał po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Palonka. W 3. minucie bardzo niepewnie zachował się bramkarz przyjezdnych, który źle obliczył kozioł piłki, a ta przeleciała nad wychodzącym Salawą. Futbolówka minęła jednak bramkę Tęczy. Po 10 minutach nastąpiła jedna z groźniejszych akcji tej połowy. Jakub Pitra dośrodkował do Krzysztofa Ludwikowskiego, któremu brakło kilka centymetrów, aby pokonać bramkarza Gwiazdy. W 15. minucie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Ludwikowski. Jego strzał był mocny, mimo to bramkarz miejscowych sparował piłkę do boku. Gwiazda w 24. minucie mogła objąć prowadzenie, ale jeden z zawodników gospodarzy został zablokowany w porę przez Pawła Pylę. Cztery minuty później Salawa obronił mocne uderzenie z rzutu wolnego.
W 39. minucie Ściejowice objęły prowadzenie, a zdobywcą bramki okazał się Sikora. Odpowiedź Tęczy mogła być natychmiastowa, ale Jakub Pitra nie wykorzystał sytuacji w polu karnym. Jego uderzenie obronił bramkarz Gwiazdy.
Po przerwie K. Ludwikowski miał kolejną szansę na zdobycie bramki. Otrzymał długie podanie od swoich defensorów, a będąc już w okolicy pola karnego Gwiazdy wysoko nad poprzeczką przeniósł piłkę. Dwie minuty później Ściejowice prowadziły już 2-0. Taborski w sytuacji sam na sam z Salawą mocno uderzył pod poprzeczkę. W 54. minucie Mateusz Klag celnie przymierzył z rzutu wolnego, lecz bramkarz miejscowych z problemami wybił piłkę na rzut rożny. W 62. minucie Drewniak mocnym i jakże celnym uderzeniem zaskoczył wszystkich. Będąc w okolicach 18. metra niesygnalizowanym uderzeniem po "długim" rogu pokonał Salawę.
To nie był koniec goli. Gwiazda po raz kolejny błysnęła. W 68. minucie znowu Drewniak wystawił sobie dobrą ocenę w tym spotkaniu. W sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gości i było 4-0 dla ściejowiczan. W 75. minucie rezerwa Tęczy uzyskała honorowe trafienie z rzutu karnego podyktowanego za faul na Pawle Pyli. Wykonawcą był J. Pitra.
Ostatnie 10 minut Gwiazda nękała bramkarza Tęczy szybkimi kontrami. W rolach głównych wystąpili K. Drewniak i Sikora, lecz w tych pojedynkach górą był Jakub Salawa. W doliczonym już czasie gry Jakub Pitra strzelił prosto w bramkarza.
teczapiekary.pl