Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > I liga > Terminarz
Outsider nie stawił oporu Sandecji

Sandecja Nowy Sącz - Stal Stalowa Wola 3-0 (1-0)

1-0 Jonczyk 6
2-0 Frohlich 59
3-0 Gawęcki 87

Sędziował Piotr Wasilewski z Kalisza. Żółte kartki: Salami, Michalczuk. Widzów 3500.
SANDECJA: Różalski - Makuch, Frohlich, Jędrszczyk, Choruzi, Bębenek (85 Hlousek), Gawęcki, Urban, Jonczyk (76 Piegzik), Kmiecik (46 Aleksander), Niane.
STAL: Zarzycki - Szymiczek, Lebioda, Wasilewski, Gęśla, Litwiniuk (46 Myszka), Łętocha, Salami, Maciorowski, Treściński, Gilar (61 Michalczuk).

Sandecja bardzo pewnie pokonała outsidera.

Gospodarze bardzo szybko ustawili sobie mecz. Już w 6. minucie po bardzo ładnej, kombinacyjnej akcji w szesnastce gola zdobył Jonczyk, z 6 metrów, lewą nogą.

Niespodziewanie, 6 minut później, Stal miała szansę na wyrównanie, gdy po kornerze błąd popełnił Różalski, futbolówkę sprzed linii bramkowej zdołali jednak wybić sądeccy obrońcy. Później gospodarze mieli kilka niezłych sytuacji, ale nie były one stuprocentowe. Mecz się zrobił mało ciekawy.

Również po przerwie niewiele się zmieniło. Mało brakowało, aby padł gol dla gospodarzy z... dośrodkowania Choruziego z kornera, piłka jednak przeszła nad poprzeczką. W 59. minucie było 2-0. Po kornerze w polu karnym gości powstało zamieszanie, piłkę w siatce umieścił z 2 metrów Frohlich. Niebawem, w po kolejnym zamieszaniu, mogło być 3-0, ale obrońcy Stali wybili piłkę - dwukrotnie - z linii bramkowej. Przewaga Sandecji rosła, rywale bronili się chwilami całym zespołem. Z tej przewagi urodził się trzeci gol - Gawęcki dostał idealne podanie i wykorzystał sytuację "sam na sam".


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty