Remisem 2-2 zakończyło się spotkanie 28. kolejki piłkarskiej I ligi, w której Puszcza Niepołomice podejmowała GKS Katowice.
Puszcza Niepołomice – GKS Katowice 2-2 (1-1)
1-0 Łukasz Staroń 30
1-1 Paweł Strózik 33, samob.
2-1 Krzysztof Zaremba 50
2-2 Przemysław Pitry 52
Sędziował Adam Lyczmański (Bydgoszcz). żółta kartka: Duda.
PUSZCZA: Sobieszczyk – Biernat, Wallace, Wełna, Borovicanin – Strózik (84 Lizak), Uwakwe, Zaremba, Nowak , Cholewiak (90 Magdziński) – Staroń (83 Biel).
GKS KATOWICE: Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Pietrzak – Wróbel (74 Figiel), Goncerz (80 Duda), Cholerzyński, Pitry, Ciku (72 Wołkowicz) – Zieliński.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków gospodarzy. Piłka wpadła nawet do siatki Budziłka w 7 minucie, jednak sędzia Adam Lyczmański dopatrzył się faulu w ataku na bramkarzu Gieksy.
W 30 min Łukasz Nowak zagrał piłkę do Łukasza Staronia, ten wpadł z nią w pole karne i otworzył wynik meczu, strzelając premierowego gola w barwach Puszczy. Kilka minut później po dośrodkowaniu z rzutu różnego, nieszczęśliwa interwencja Pawła Strózika zakończyła się samobójczym golem.
W 50 minucie zdarzyła się kuriozalna sytuacja. Bramkarz gości postanowił spróbować swoich sił w dryblingu. Nie był to jednak najlepszy pomysł, bo piłkę wyłuskał mu Zaremba, który momentalnie uderzył w stronę opuszczonej bramki sprawiając, że gospodarze po raz drugi w tym meczu wyszli na prowadzenie.
I tym razem radość gospodarzy trwała krótko. Dwie minuty później Ciku zagrał do Pitrego, ten zaś pokonał Andrzeja Sobieszczyka i było 2-2.
Ten remis, z wymagającym przeciwnikiem, smakował Puszczy o wiele bardziej niż poprzedni z Okocimskim.
ST/puszcza-niepolomice.pl