Paweł Brożek i Gordan Bunoza nie zagrają w piątkowym meczu ekstraklasy Wisły z Górnikiem Zabrze - poinformował trener krakowian Franciszek Smuda.
- Ostatni raz na wyjeździe wygraliśmy w Kielcach i w ataku grał Rafał Boguski. Jeśli myślicie, że Paweł Brożek nie strzela bramek na wyjeździe i dlatego nie wygrywamy tych spotkań… Z pewnością nie. To napastnik, którego wszyscy darzą dużym respektem - powiedział Smuda.
Brożka w Zabrzu zastąpi Boguski. - Nie ma innej możliwości, w ataku musi grać Rafał Boguski. To zawodnik, który walczy, biega cały czas za dwóch, trzech zawodników. Wierzę w niego, wierzę, że będzie grał dużo lepiej. Tyle lat zmaga się z kontuzjami, pamiętajmy o tym. Piłkarsko jest to bardzo dobry chłopak - podkreślił trener Wisły.
Smuda stwierdził stanowczym głosem: - Nie zapominajmy, jaki mamy zespół. Pół roku temu wszyscy pytali, jak to zrobić, żeby być w pierwszej ósemce, a dziś wszyscy mają zarzuty, że gramy w ten czy inny sposób. Spokojnie, stąpajmy twardo po ziemi.
Szkoleniowiec Wisły Kraków skomentował też wymuszone decyzją PZPN zmiany sztabu szkoleniowego w Zabrzu. - Trenera Adama Nawałki nie ma tylko na ławce, z pewnością razem z trenerem Bogdanem Zającem przygotują zespół bardzo dobrze. Wczoraj, na meczu koszykarek Wisły Zając przyznał, że zwycięstwo w tym meczu będzie dla nich bardzo ważne. Życzę mu jak najlepiej, nawet tego, żeby został selekcjonerem reprezentacji, to bardzo dobry człowiek - powiedział. - W Górniku jest doświadczona grupa piłkarzy, która jest ze sobą bardzo zgrana. My się dopiero zgrywamy, to spora różnica.
Smuda powrócił jeszcze do spotkania z Podbeskidziem: - Po meczu w Bielsku-Białej wydawało mi się, że ktoś zmarł w autokarze. Takiej ciszy dawno nie było, ja nawet nie wiem, czy ktoś mi powiedział „dobranoc”, wszyscy byli przejęci tym meczem. To bardzo fajna grupa ludzi, chce się z nią pracować.
wisla.krakow.pl