Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa
Jóźwiaka w Legii zastąpi Janas?2011-02-14 10:30:00

Finał Puchar Polski, 1988 rok. Łódź, piąta minuta meczu Lecha Poznań z Legią. 35-letni Paweł Janas doznaje kontuzji. Schodzi z boiska, kończąc wspaniałą karierę. Jego miejsce zajmuje 21-letni Marek Jóźwiak, który rok wcześniej przyszedł do Legii z Mławianki.


Mijają 23 lata. Dyrektor sportowy Legii Marek Jóźwiak jest jednym z najbardziej krytykowanych ludzi w swojej branży. To jego obwinia się za wyjątkowo nietrafione transfery i wydanie mnóstwa pieniędzy inwestora ITI na przeciętnych zawodników. Kto go może zastąpić? Według wtajemniczonych przymierzany jest do tej funkcji... Paweł Janas.

 

O tym, że dni Jóźwiaka w Legii na obecnym stanowisku wydają się policzone, świadczy gest trenera Macieja Skorży wobec dyrektora podczas zgrupowania Legii na Cyprze.

 

"Wypier...!" - wrzasnął Skorża, który nie zdzierżył zgryźliwych komentarzy Jóźwiaka pod adresem grających piłkarzy. Niby oficjalnie wszystko zostało już załagodzone i konfliktu nie ma. Ale niedoszukiwanie się w tym błahym z pozoru

zdarzeniu drugiego dna i tłumaczenie nerwową atmosferą podczas sparingu byłyby naiwnością.

 

Ewidentnie widać, że w Legii trwa próba sił, a dyrektor sportowy nie jest stroną przeważającą. Fakt, że Skorża pozwolił sobie na publiczne znieważenie Jóźwiaka, musi świadczyć o ogromnej niechęci. Skorża od lat wyjątkowo zabiega o swój mało wyrazisty wizerunek. Cyzeluje wypowiedzi, waży słowa, tak aby przypadkiem nikogo nie dotknąć. Aby było jeszcze bardziej letnio, wszystkie jego wypowiedzi dla mediów "poprawia" rzecznik. A tu nagle coś takiego.


- To nie jest tak, jak się wszystkim wydaje. Skorża jest bardzo emocjonalny, często puszczają mu nerwy. A o tym, że często nie układa mu się współpraca z dyrektorami od transferów, świadczy choćby potężny konflikt z Jackiem Bednarzem, z którym skłócił się jeszcze w Wiśle - analizuje proszący o anonimowość pracownik klubu.

 

Skorża, który do Legii trafił latem i podpisuje się tylko pod transferem Vrdoljaka, dostał od Jóźwiaka całą grupę drogich zawodników, którzy się dotąd nie sprawdzili (Knežević, Mezenga, Cabral, Antolović). Łącznie Jóźwiak latem wydał około 10 mln zł, co było absolutnym rekordem w historii klubu. Do końca lutego w Polsce otwarte jest jeszcze okienko transferowe i ponoć ITI jest w stanie ponownie odkręcić kurek z pieniędzmi, ale tak naprawdę w klubie nie ma jednej osoby decyzyjnej. Pozycja Jóźwiaka jest podważana przez trenera. Trener za transfery nie odpowiada, ale wie, jakich zawodników potrzebuje, i niekoniecznie zgadza się z pomysłami dyrektora. A żeby jakiś pomysł został zrealizowany, potrzebna jest jeszcze zgoda prezesa, no i właściciela.

 

- Ten brak mocy decyzyjnych i fakt, że nie wiadomo, kto za co odpowiada, sprawiają, że te największe polskie kluby mają tak wiele wpadek transferowych. W Polonii czy Jagiellonii sprawy są bardziej przejrzyste. Odpowiada jeden człowiek. Albo bierze danego zawodnika, albo nie. To jest zdecydowanie krótsza piłka - tłumaczy menedżer Mariusz Piekarski.

 

Jóźwiak, zwany w Legii Beretem, nie ma dobrej passy. Ale nie można ocenić go jednoznacznie negatywnie. To on ściągnął kiedyś do Legii Ouattarę, akceptował transfery Edsona i Rogera. Jemu swoją szansę w Legii zawdzięczają młodzi - Borysiuk, Rybus, Żyro czy Wolski. Szacuje się, że za pierwszego z nich Legia jest w stanie uzyskać nawet 2 mln euro. Może tacy gracze jak Cabral czy Mezenga wiosną zaaklimatyzują się w polskiej lidze?

 

A w Krakowie przypominają, że Skorża też potrafi się pomylić w ocenie graczy. Trener nie był przekonany do zatrudnienia Brazylijczyka Marcelo, który okazał się strzałem w dziesiątkę i pomógł mu wywalczyć mistrzostwo Polski.

 

Organizacja w Legii daleka jest od normalnej. I nie chodzi tylko o kwestię wewnętrznych konfliktów i transferów, ale także choćby przygotowania zgrupowania w Hiszpanii (zakontraktowano sparingi z drużynami, które w ogóle nie wybierały się do Hiszpanii). Na pewno jednak sam konflikt trenera z dyrektorem sportowym nie jest czymś niespotykanym. Mourinho żre się z Valdano w Realu ku uciesze hiszpańskich mediów już od kilku miesięcy. Wszyscy w Madrycie są przekonani, że najpóźniej latem jeden z nich będzie musiał odejść. Podobnie jest w Legii. Z tym, że tutaj w gorszej sytuacji jest dyrektor sportowy. Ewentualny powrót Janasa, który właśnie stracił pracę w Polonii, byłby dla Skorży bardzo na rękę. Jest przecież jego wychowankiem. Asystował mu w reprezentacji. Ucieszyłby się też drugi trener. Znacznie częściej widywałby się z ojcem.


Cezary Kowalsk, Polska The Times


jozwiak.jpg


Ekstraklasa 2012/2013MPKTBRZRP
1Legia Warszawa306759-222073
2Lech Poznań306146-221947
3Śląsk Wrocław304744-421389
4Piast Gliwice304641-4113710
5Górnik Zabrze304335-3112711
6Polonia Warszawa304245-3411910
7Lechia Gdańsk303842-4310812
8Wisła Kraków303828-3510812
9Zagłębie Lubin303738-3711712
10Jagiellonia Białystok303731-458139
11Korona Kielce303632-379912
12Pogoń Szczecin303529-3910515
13Widzew Łódź303330-418913
14Podbeskidzie Bielsko-Biała303239-438814
15Ruch Chorzów303135-488715
16GKS Bełchatów303124-3871013
Zagłębie wystartowało z trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06

pokaż więcej...


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty