Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Wisła zdobyła wrocławską twierdzę2017-10-15 23:25:00

W 12. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków wygrała wyjazdowy mecz ze Śląskiem 2-0. To pierwsza w tym sezonie porażka wrocławian u siebie.


14.10.2017: Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0-2 (0-0)

0-1 Jesus Imaz 50

0-2 Carlos Lopez 70 (karny)

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Chrapek, Tarasovs, Kosecki, Celeban, Riera - Głowacki. Widzów 21 503.

ŚLĄSK: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Chrapek (71 Vacek), Riera - Kosecki, Piech (71 Madej), Pich - Robak.

WISŁA: Buchalik - Arsenic, Głowacki, Gonzalez, Sadlok - Basha, Llonch - Boguski (75 Bartosz), Lopez, Imaz (84 Wojtkowski) - Brożek (73 Perez).


Wiślacy od początku groźnie atakowali. W 9. minucie mogli prowadzić 1-0. Lopez zagrał na lewo do Brożka, ten uderzył po długim, ale wyszło z tego podanie na dalszy słupek, do którego o ułamek sekundy spóźnił się Imaz. W 20. minucie Lopez "kiwnął" Tarasovsa, lecz w sytuacji "sam na sam" jego strzał Wrąbel obronił nogami. Po chwili Hiszpan miał kolejną szansę, po wrzutce Sadloka z lewej główkował nad poprzeczką.


Gospodarze przebudzili się w 22. minucie, Piech znalazł się przed Buchalikiem, ale strzelił prosto w niego. W 34. minucie Riera uderzył nieczysto w piłkę z 16 m, minimalnie chybiając. Dziesięć minut później z dystansu próbował zaskoczyć bramkarza Robak, ale efektem był tylko korner.


Wisła doskonale zaczęła II połowę. Brożek podał do Lopeza, ten z lewego skrzydła dograł na 7. metr, a Imaz dopełnił formalności. W 60. minucie Imaz mógł podwyższyć, ale zmarnował świetne podanie Brożka, strzelając obok słupka.


Krakowianie zdobyli drugiego gola z karnego, podyktowanego przez sędziego po wideoweryfikacji. VAR wykazał, że Celeban ciągnął za koszulkę Arsenica. Jedenastkę pewnie wykonał Lopez i było 2-0 dla Białej Gwiazdy.


W 77. minucie mogło być 3-0 dla gości, ale strzał Lopeza w kapitalnym stylu obronił Wrąbel.


Gospodarze do końca się nie poddawali. W 80. minucie szansę zmarnował Robak, który z 13 m uderzył obok słupka. W 88. minucie bliski zdobycia gola był Kosecki, lecz Buchalik popisał się skuteczną interwencją nogami.


st


lopezslask.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty