Piłkarskie Derby Powiśla w okręgówce tarnowskiej miały być dla Wisły Szczucin sprawdzianem walki, ambicji i ducha drużyny. Sprawdzian podopieczni Jerzego Smasia zaliczyli, co najmniej na piątkę. Wiślacy, grający w mocno przetrzebionym składzie, zostawili na murawie serce i płuca, walczyli o każdy metr boiska. Derbowy pojedynek przyciągnął na trybuny rekordową w tym sezonie liczbę publiczności, a w miejscu dawnego "młynu" usłyszeć można było zapomniany chyba już na Witosa doping. Derby były widowiskiem momentami dramatycznym. W składzie Wisły pojawił się debiutant (17-letni Stanisław Dernoga), sędzia pokazał czerwoną kartkę, a akcje w drugiej połowie przenosiły się spod jednej bramki pod drugą. Derby nie zawiodły, derby dla Wisły!
Wisła Szczucin - Dabrovia Dabrowa Tarnowska 1-0 (1-0)
1-0 Grzegorz Cholewa 24
Sędziował: Fudala z Brzeska. Żółte kartki: Urban, D. Kołton, Tabor, Lechowicz, Łabuz - Kogut. Czerwona kartka - Grzegorz Tabor (93, druga żółta). Widzów 170.
WISŁA: Daniel Liguz - Karol Miklasiński, Grzegorz Cholewa, Piotr Lechowicz, Marek Trójniak - Kamil Furgał, Stanisław Dernoga (89 Adam Gmyr), Mateusz Łabuz, Tomasz Urban - Miłosz Szałach (63 Dariusz Kołton), Grzegorz Tabor.
DĄBROVIA: Mariusz Nowak - Łukasz Pudełko (70 Mateusz Rzepka), Ireneusz Minor, Adrian Kogut, Konrad Klimaj - Marcin Miodowski (65 Bartłomiej Cholewa), Paweł Czupryna, Jakub Cielczyk, Paweł Dorosz - Artur Nowak, Dariusz Czupryna.
Cała relacja na ciekawej stronie:
wisla.win.pl