Iga Świątek przekazała dzisiaj na Instagramie decyzję o rozstaniu z trenerem Wimem Fissette'm. Podziękowała mu za wspólną pracę i za spełnienie jednego z największych sportowych marzeń - wygraną w Wimbledonie.
Iga Świątek napisała m.in.:
- Czasami życie i sport przynoszą takie momenty... Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie.
Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy - w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń.
Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian.
(…) Daję sobie chwile na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak to często mówię - to maraton, a nie sprint.