Cztery mecze i cztery zwycięstwa. Garbarnia jest jedynym zespołem MLJS bez straty punktu.
Małopolska Liga Juniorów Starszych, 4. kolejka:
Krakus Nowa Huta - Hutnik Nowa Huta 0-4 (0-1)
0-1 Bartłomiej Chlebda 7
0-2 Hubert Pachowicz 52
0-3 Piotr Filipek 66
0-4 Sebastian Jacak 90+1
Sędziował Piotr Gajewski (KS Kraków). Bez kartek.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Garbarnia Kraków 2-3 (0-0)
0-1 Antoni Jaroszyński 53
0-2 Antoni Jaroszyński 66 (karny)
1-2 Adrian Kopeć 82
2-2 Krzysztof Miroszka 89
2-3 Adam Barcik 90+2
Sędziowali:(bardzo dobrze): Mariusz Świętek oraz Rafał Kaczówka i Bogusław Męcnarowski (KS Żabno). Żółte kartki: Leżoń - Susuł.
TERMALIKA BRUK-BET: Leżoń - Magiera, Sijka, Kabała, Warzała, Gierczyński, Skrzyniarz (46 Sieńczak), Pietrek (46 Pagos), Maciosek (66 Ryczek), Nowaczkiewicz (75 Miroszka), Kopeć.
GARBARNIA: Syrek - Łatka, Budek, Przybyszewski, Jaroszyński - Pasionek (83 Przesławski), Tomaszewski, Kozik (62 Szczurek), Głuchaczka (66 Barcik) - Jędrzejczyk (46 Pabiś), Susuł (79 Szeląg).
Po emocjonującym spotkaniu juniorzy starsi Garbarni pokonali w Niecieczy rówieśników Termaliki Bruk-betu. Podopieczni trenera Roberta Włodarza zwycięskiego gola strzelili w doliczonym czasie, mimo że wcześniej prowadzili już różnicą dwóch bramek.
Na trudnym do grania boisku, na którego płycie miejscami stała woda, zawodnicy obu zespołów stworzyli niezłe widowisko. W 22. minucie stuprocentową szansę na zdobycie gola zmarnował Adrian Kopeć, który urwał się dwóm obrońcom Garbarni i w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił obok słupka. W 24. minucie w polu karnym Termaliki zablokowany został Susuł. W 26. minucie Paweł Pasionek wycofał piłkę spod końcowej linii do Wojciecha Głuchaczki, ten strzelił, a odbitą przez bramkarza futbolówkę Susuł skierował do bramki. Gol jednak nie został uznany z powodu ofsajdu. W 27. minucie po prostopadłym podaniu Michała Kozika Susuł przelobował bramkarza, ale także i bramkę. W 30. minucie ponownie Susuł starał się zaskoczyć Michała Leżonia, ale ten wyłapał piłkę po ostrym strzale w krótki róg z narożnika pola karnego. W 37. minucie Leżoń obronił strzał z 35 metrów z rzutu wolnego wykonywanego przez Kozika. W 39. minucie po kontrze gospodarzy i rajdzie lewą stroną Kopcia Michał Budek wślizgiem wyjaśnił sytuację we własnym polu karnym.
Bardzo duży wpływ na poczynania Brązowych po przerwie miało wejście na boisko Adama Barcika. W 53. minucie to właśnie on do spółki z Susułem ograli dwóch obrońców Termaliki, w efekcie Barcik znalazł się sam na sam z bramkarzem i został przez niego powalony na ziemię w polu karnym. Świetnie prowadzący zawody arbiter bez wahania wskazał na "wapno". Do piłki podszedł Antoni Jaroszyński, strzelił w prawy róg, ale Leżoń właśnie tam się rzucił i odbił piłkę przed siebie. Dobitka Jaroszyńskiego była już za to bezbłędna.
W 55. minucie po rzucie rożnym Kozika Jan Przybyszewski główkował obok słupka. W 57. minucie po ni to strzale, ni dośrodkowaniu Dawida Pagosa z 30 metrów Piotr Syrek "wypluł" piłkę przed siebie, na szczęście dla Młodych Lwów Kopeć nie trafił do bramki z najbliższej odległości. W 66. minucie po akcji Jaroszyńskiego Susuł podał w pole karne do Barcika, który został sprowadzony do parteru przed bramką Termaliki przez Jakuba Magierę. Do piłki ustawionej na 11. metrze znów podszedł Jaroszyński i tym razem trafił bez pudła.
W 74. minucie piłkę z autu wrzucił w pole karne Jaroszyński, Damian Pabiś strzelił bez namysłu, ale w sukurs Leżoniowi przyszedł słupek. W 82. minucie po strzale Pagosa Syrek obił piłkę przed siebie, w polu karnym Garbarni powstało ogromne zamieszanie, w którym najwięcej zimnej krwi wykazał Kopeć i zdobył kontaktowego gola dla gospodarzy. W 82. minucie znów słupek uratował Termalikę od utraty gola. Rzut rożny wykonywał Jaroszyński, a piłka bezpośrednio po jego strzale odbiła się od dalszego słupka i wyszła w pole.
W 89. minucie po istnym oblężeniu bramki Garbarni jej obrońcy wybili piłkę na rzut rożny. Pagos dośrodkował na 8-9. metr, a Krzysztof Miroszka po rykoszecie wyrównał stan meczu. W obozie gospodarzy zapanowała ogromna radość, a gospodarze uwierzyli w możliwość zgarnięcia pełnej puli i znów zaatakowali. Po dalekim wybiciu piłki - poza własną połowę - przez jednego z zawodników gości dwóch piłkarzy Bruk-betu nie mogło się zdecydować, który z nich ma się nią zaopiekować. To zawahanie wykorzystał Barcik, który błyskawicznym sprintem przejął piłkę i po 30-metrowym rajdzie minął w polu karnym bramkarza i przesądził o wyniku spotkania.
- Jesteśmy z trenerem Robertem Włodarzem bardzo zadowoleni z wyniku i gry naszego zespołu. To był bardzo emocjonujący mecz, a ze względu na końcówkę można go nazwać "dreszczowcem". Pomimo że gospodarze doprowadzili do remisu w przedostatniej minucie, a stracili go już w doliczonym czasie - zawodnicy obu zespołów podziękowali sobie wzajemnie za grę i rozstaliśmy się w sportowej atmosferze. Spotkanie było twarde, zacięte, ale walka skończyła się wraz z ostatnim gwizdkiem bardzo dobrze prowadzącego je arbitra - podsumował kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski.
Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl
MKS SMS Kraków - Glinik Gorlice 5-1 (3-0)
1-0 Grzegorz Labut 30
2-0 Grzegorz Labut 35
3-0 Eryk Sarzyński 38
4-0 Sławomir Zeszczuk 65
4-1 Szymon Sarnecki 73
5-1 Sławomir Zeszczuk 90
Sędziował Robert Marciniak (KS Kraków). Żółta kartka: Eryk Sarzyński (SMS).
Limanovia Limanowa - Soła Oświęcim 1-1 (1-0)
1-0 Jakub Więcławek 32
1-1 Norbert Bębenek 55
Sędziował Krzysztof Tokarczyk (KS Limanowa). Żółte kartki: Artur Ząbek, Michał Rybczak, Adrian Dziuga (Soła).
Unia Tarnów - Sandecja Nowy Sącz 1-2 (0-1)
0-1 Jakub Bukowy 29
0-2 Bartosz Kozak 69
1-2 Kamil Sławiński 75
Sędziował Sebastian Wiśniowski (KS Tarnów). Żółte kartki: Karol Dziża, Kamil Sławiński - Maciej Nowak.
Puszcza Niepołomice - Górnik Wieliczka 0-0
Sędziował Grzegorz Malada (KS Kraków). Żółte kartki: Patryk Gawłowicz, Bartłomiej Kudelski - Filip Jasiołek, Dawid Smbatyan, Przemysław Grochal (2). Czerwona kartka: Przemysław Grochal (58, dwie żółte).
Dalin Myślenice - Dunajec Nowy Sącz, mecz przełożony na 15.11.2014
st