Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Futbol mlodzieżowy
MLJM: Hat-trick Prochownika2014-06-15 09:28:00

MLJM: GARBARNIA Kraków - BKS Bochnia 5-0 (2-0)

1-0 Bartosz Prochownik 14

2-0 Bartosz Prochownik 29

3-0 Bartosz Prochownik 50

4-0 Paweł Kopeć 77

5-0 Mateusz Przesławski 80

Sędziowali: Artur Daniel oraz Łukasz Ścigalski i Paweł Skarbek (KS Kraków). Żółte kartki: Korta, Kocjan (BKS).

GARBARNIA: Kohlbrenner – Gubała (65 Barcik), Tomaszewski, Marczyk, Mróz – Pasionek, Waś (73 Szczurek), Ciesielski (45 Przesławski), Prochownik (70 Kopeć) – Walentynowicz (60 Kowalski), Apostolski.

BKS: Budzyn – Mus, Korta, Ochlust, Kuska, Gajek, Kocjan, Łącki, Szymański, Siodlarz.

 

Goście przyjechali do Krakowa w dziesięcioosobowym składzie, co z góry oznaczało dla nich na Rydlówce kłopoty. A Młode Lwy nie pokpiły sprawy i odesłały rywala z bagażem pięciu goli, a mogło ich być znacznie więcej….

 

Hat-trick zanotował w tym spotkaniu Bartosz Prochownik. W 14. minucie po dokładnym podaniu Pawła Pasionka „Proszek” stanął w oko w oko z bramkarzem gości i strzałem po "długim" rogu z pierwszej piłki otworzył wynik. W 29. minucie Piotr Apostolski zaadresował dokładne podanie w pole karne, a Prochownik z 5 metrów bez przyjęcia zdobył gola numer dwa. W 50. minucie Mateusz Walentynowicz zagrał z rzutu wolnego, strzał Mateusza Przesławskiego zablokował obrońca gości, a do bezpańskiej futbolówki dopadł Prochownik i zdobył gola numer trzy.

 

W 77. minucie Przesławski dograłw pole karne, a Paweł Kopeć podwyższył prowadzenie Brązowych.

 

W ostatniej minucie spotkania po świetnej, indywidualnej akcji Adama Barcika (minął z piłką dwóch rywali i wyłożył piłkę jak na tacy), strzał Przesławskiego wprawdzie zdołał odbić przed siebie Budzyn, ale wobec dobitki głową zawodnika Brązowych był już bez szans.

 

- Pięć goli to najniższy wymiar kary dla zespołu gości. Nasi zawodnicy przystąpili do meczu z bardzo dużymi pokładami ambicji i zaangażowania. Pomimo że rywal od początku grał w osłabieniu, nie było mowy o zlekceważeniu go. Szwankowała trochę skuteczność, bo goli powinno być co najmniej dwa razy tyle. Jeszcze przy stanie 0-0 Apostolski wykonywał rzut karny, ale bramkarz Bochni wyczuł jego intencje i wyłapał piłkę tuż przy słupku – podsumował przebieg zawodów kierownik zespołu Garbarni, Krzysztof Torba.


AB (garbarnia.krakow.pl)


prochownikbochnia.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty