MLJM: GARBARNIA Kraków - BKS Bochnia 5-0 (2-0)
1-0 Bartosz Prochownik 14
2-0 Bartosz Prochownik 29
3-0 Bartosz Prochownik 50
4-0 Paweł Kopeć 77
5-0 Mateusz Przesławski 80
Sędziowali: Artur Daniel oraz Łukasz Ścigalski i Paweł Skarbek (KS Kraków). Żółte kartki: Korta, Kocjan (BKS).
GARBARNIA: Kohlbrenner – Gubała (65 Barcik), Tomaszewski, Marczyk, Mróz – Pasionek, Waś (73 Szczurek), Ciesielski (45 Przesławski), Prochownik (70 Kopeć) – Walentynowicz (60 Kowalski), Apostolski.
BKS: Budzyn – Mus, Korta, Ochlust, Kuska, Gajek, Kocjan, Łącki, Szymański, Siodlarz.
Goście przyjechali do Krakowa w dziesięcioosobowym składzie, co z góry oznaczało dla nich na Rydlówce kłopoty. A Młode Lwy nie pokpiły sprawy i odesłały rywala z bagażem pięciu goli, a mogło ich być znacznie więcej….
Hat-trick zanotował w tym spotkaniu Bartosz Prochownik. W 14. minucie po dokładnym podaniu Pawła Pasionka „Proszek” stanął w oko w oko z bramkarzem gości i strzałem po "długim" rogu z pierwszej piłki otworzył wynik. W 29. minucie Piotr Apostolski zaadresował dokładne podanie w pole karne, a Prochownik z 5 metrów bez przyjęcia zdobył gola numer dwa. W 50. minucie Mateusz Walentynowicz zagrał z rzutu wolnego, strzał Mateusza Przesławskiego zablokował obrońca gości, a do bezpańskiej futbolówki dopadł Prochownik i zdobył gola numer trzy.
W 77. minucie Przesławski dograłw pole karne, a Paweł Kopeć podwyższył prowadzenie Brązowych.
W ostatniej minucie spotkania po świetnej, indywidualnej akcji Adama Barcika (minął z piłką dwóch rywali i wyłożył piłkę jak na tacy), strzał Przesławskiego wprawdzie zdołał odbić przed siebie Budzyn, ale wobec dobitki głową zawodnika Brązowych był już bez szans.
- Pięć goli to najniższy wymiar kary dla zespołu gości. Nasi zawodnicy przystąpili do meczu z bardzo dużymi pokładami ambicji i zaangażowania. Pomimo że rywal od początku grał w osłabieniu, nie było mowy o zlekceważeniu go. Szwankowała trochę skuteczność, bo goli powinno być co najmniej dwa razy tyle. Jeszcze przy stanie 0-0 Apostolski wykonywał rzut karny, ale bramkarz Bochni wyczuł jego intencje i wyłapał piłkę tuż przy słupku – podsumował przebieg zawodów kierownik zespołu Garbarni, Krzysztof Torba.
AB (garbarnia.krakow.pl)