Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Siatkówka > Wiadomości siatkówka
Siatkarze Wandy w finale play-off w II lidze2011-03-19 22:07:00

Siatkarze Krakowskiej Akademii Wandy Instal awansowali do finału play-off w II lidze. Po raz trzeci pokonali Czarnych Radom tym razem 3-2 na ich parkiecie i czekają na rywala. Będzie nim wygrany z pary Wisłok Strzyżów - Kęczanin, prowadzi w tej rywalizacji Wisłok.


Czarni Radom - Krakowska Akademia Wanda Instal Kraków 2-3 (40:38, 25:14, 15:25, 19:25, 12:15)

Czarni: Kalita, Kocik, Kleczaj, Staniec, Surma, M. Ostrowski, Biliński (libero) oraz Obremski, Jaskulski, B. Koryciński, Sąpór, M. Koryciński.
Wanda: Syguła, Pić, Tepling, Dzierwa, Soroka, Blachura, Mrozowski (libero) oraz Rutkowski, Golec, Bławat, Galiński, Poprawa.

Najwięcej emocji dostarczył pierwszy set. Gospodarze prowadzili już 16:12, goście zdołali odrobić straty. W samej końcówce Czarni mieli pięć piłek setowych. O wygranej podopiecznych Wojciech Stępnia zadecydowała dopiero tak szósta, gdy przy stanie 39:38 bezbłędny dotychczas Bartłomiej Sokora nie wykończył ataku.

Pozostałe sety nie miał tak wyrównanego przebiegu. Silna zagrywka, a także skuteczna gra na siatce m.in. Michała Jaskulskiego w drugim pozwoliła gospodarzom wypracować przewagę 13:6, a nawet 22:12. Wanda po tej odsłonie wydawała się zespołem, który będzie zmuszony pogodzić się z porażką. Tymczasem trzecia odsłona diametralnie zmieniła wydarzenia na parkiecie. Czarni stracili wcześniejszą pewność.

- Michał Kalita zdobył punkt z zagrywki. Zaczęliśmy fajnie. Chwilę później już przegrywaliśmy różnicą kilku punktów. Zrobiło się nerwowo - podsumował wydarzenia na parkiecie Wojciech Stępień. Goście przekonywująco wygrali kolejną odsłonę. Górą byli również w tie breaku. - Po wygraniu przez Czarnych dwóch pierwszych setów starałem się przekonać swoich podopiecznych, że nie wszystko jeszcze stracone. Wygrana nie przyszła nam jednak łatwo. Dosłownie musieliśmy rywalowi ją wyrwać z gardła - powiedział serwisowi sportradom.pl.

ST/sportradom.pl

W drugim meczu o miejsca 1-4:
MKS Wisłok Strzyżów – UMKS Kęczanin Kęty 3-1 (21-25, 25-15, 25-18, 25-19)
Wisłok: Podpora P., Włodyka, Soja, Krzysiak, Kusior, Wilk, Podpora J.(libero) oraz Rędziniak, Kaniewski, Armata, Przystaś
Kęczanin: Kapuśniak, Błasiak, Szpyrka, Guzdek, Biegun, Kubica, Auguścik (Libero) oraz Gawina, Mamica, Bogacz, Muchewicz, Faron.
W play-off 2-1 dla Wisłoka.





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty