Bardzo dobrze zaprezentowały się siatkarki Uniwersytetu Ekonomicznego w meczu 9. kolejki I ligi przeciwko PTPS-owi Piła. Chyba mało kto spodziewał się, że ten pojedynek może mieć taki przebieg. Eliteski były o krok od sprawienia kolejnej wielkiej niespodzianki w tym sezonie.
PTPS Piła – Eliteski Skawa AZS Uniwersytet Ekonomiczny Kraków 3-2 (15:25; 18:25; 25:15; 25:21; 16:14)
PTPS: Martałek, Archangielskaja, Krawulska, Brown, Kosmatka, Czerwińska, Wysocka (libero) oraz Landi, Ciesielska, Kaliszuk
AZS: Kuskowska, Biernatek, Jaroszewicz, Jagodzińska, Wilczyńska, Surma, Retpak (libero) oraz Hatala, Żochowska, Sroga, Łunkiewicz.
Gdyby zapytać po drugim secie postronną osobę, która z drużyn jest beniaminkiem, a kto liderem i głównym kandydatem do awansu, to ta bez chwili zastanowienia w pierwszej roli obsadziłaby pilanki, a w drugiej – „Ekonomistki”. Już od pierwszych piłek AZS posyłał seriami trudne zagrywki starannie omijając libero rywalek. Nawet gdy te dobrze przyjmowały, to miały ogromne problemy ze sforsowaniem bloku lub oszukaniem obrony. Z drugiej strony krakowiankom wychodziło absolutnie wszystko. Dlatego od początku w pełni kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Wyszły na prowadzenie 12-5, a potem 18-9, by wygrać do 15. Drugi set miał bliźniaczy przebieg. Pile nie pomogło wprowadzenie do gry Justine Landi. Trener Zawieracz wykorzystał swoje przerwy przy stanie 8-2 i 13-5. Jego podopieczne nie miały żadnych argumentów i właściwie walczyły tylko o jak najmniejszy wymiar kary. Nie podobało się to miejscowym kibicom, którzy co raz częściej gwizdali i pokrzykiwali na swoje zawodniczki.
Dopiero przysłowiowy „nóż na gardle” wyzwolił w PTPS-ie dodatkowe emocje i mobilizację. W trzecim i czwartym secie miejscowe zaczęły grać jak przystało na lidera I ligi. W nasze szeregi niestety wkradło się rozprężenie, na które w meczu z takim rywalem nie można sobie pozwolić. Wygrana Piły do 15 dała miejscowym nadzieję na odwrócenie losów spotkania. W secie czwartym z początku panował na boisku chaos. Gdy obie strony uspokoiły nerwy można było zobaczyć ciekawe wymiany. Drobną przewagę uzyskały gospodynie (11-8) i nie dały jej sobie wydrzeć do samego końca.
Tie-break świetnie rozpoczęły „Ekonomistki”. Ponownie wróciły do swojej dobrej gry, a liderką w ataku była Magda Jagodzińska. Zmiana stron następowała przy stanie 8-4 dla Skawy. Z każdą piłką AZS UEK zdawał się zmierzać po zwycięstwo, a Piła zdawała się już pogodzić z porażką. Wtedy klasę pokazała Agnieszka Kosmatka, która poprowadziła swój zespół do wielkiego „come backu”. Krakowianki utknęły w niewygodnym ustawieniu i był to ich jedyny przestój w całym meczu. Niestety okazał się on tragiczny w skutkach. Od stanu 11-14 pięć kolejnych piłek padło łupem Piły i w hali PTPS-u doszło do eksplozji radości.
Zapewne wiele osób wzięłoby przed meczem taki wynik w ciemno, ale po ostatnim gwizdku trudno było ukryć rozczarowanie. AZS miał już podane na tacy dwa punkty, ale nie wykorzystał tej okazji. Eliteski zagrały jednak bardo dobre spotkanie i ostatecznie udowodniły, że są w stanie wygrać absolutnie z każdym przeciwnikiem.
W najbliższym tygodniu krakowianki czeka sporo pracy. Już w środę, o godz. 19 w hali przy ul. Rakowickiej mecz V rundy Pucharu Polski. Przeciwnikiem – PLKS Pszczyna. Z kolei w sobotę kolejne ważne spotkanie wyjazdowe z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Pozostałe wyniki 9. kolejki I ligi kobiet:
Chemik Police – Sparta Warszawa 3-0
AZS KSZO Ostrowiec Św. – Silesia Volley 0-3
Gedania Żukowo – KS Murowana Goślina 2-3
SMS Sosnowiec – AZS PŚ Gliwice 1-3
PLKS Pszczyna – pauza