Samuel Eto'o nie zagra w najbliższą środę w meczu Serie A. Kameruńczyk nie zjawi się także na noworocznej uroczystości organizowanej przez jego były klub, FC Barcelonę. Plany krzyżuje mu krajowa federacja i trener Interu, Jose Mourinho.
4 stycznia Eto'o obowiązkowo ma się stawić na zgrupowaniu kadry przygotowującej się do Pucharu Narodów Afryki. Mourinho próbował przekonać Kameruńczyków, by zwolnili swojego gwiazdora z pierwszej części obozu, aby ten mógł wystąpić w środowym meczu z Chievo. Kameruńska federacja nie przystała jednak na prośbę portugalskiego trenera.
Co na to Mourinho? Portugalczyk zareagował w swoim stylu. - W takim razie mam nadzieję, że Kamerun szybko odpadnie z Pucharu Narodów Afryki - rzucił ze złością.
Tymczasem w sobotę Eto'o zagra w towarzyskim spotkaniu z Al Hilal w Arabii Saudyjskiej. Oznacza to, że nie będzie mógł skorzystać z zaproszenia Barcelony. Kataloński klub właśnie na ten dzień zaplanował specjalną uroczystość, podczas której piłkarze klubu (byli i obecni) razem z kibicami będą świętować udany miniony rok. Zdobyte w ostatnich 12 miesiącach puchary zostaną zaprezentowane tuż przed meczem z Villarreal.
Oprócz Eto'o na sobotnie świętowanie Barcelona zaprosiła także swoich innych byłych zawodników, Eidura Gudjohnsena, Sylvinho i Jorquerę.
ASInfo