Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Wiadomości
LIGA MISTRZÓW CEV. Dwa polskie zespoły w Final Four?2026-03-25 22:40:00

Zanosi się na awans dwóch polskich zespołów do turnieju Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy. Jednym z nich będzie PGE Projekt Warszawa lub BOGDANKA LUK Lublin (grają ze sobą), a drugim powinien być Aluron CMC Warta Zawiercie, który wygrał 3:0 wyjazdowy mecz z Cucine Lube Civitanova. Asseco Resovia, niestety, przegrała u siebie 0:3 z Ziraatem Ankara, w którym występuje Tomasz Fornal.


BOGDANKA LUK Lublin była faworytem ćwierćfinałowej rywalizacji z PGE Projektem Warszawa w Lidze Mistrzów siatkarzy, bo w PlusLidze dwukrotnie wygrała w tym sezonie. Ale w pierwszym spotkaniu, którego stawką jest turniej finałowy, wyraźnie lepsza była drużyna ze stolicy i to ona jest bliżej występu w Turynie.


Ćwierćfinał Ligi Mistrzów CEV

24.03.2026: PGE Projekt Warszawa – BOGDANKA LUK Lublin 3:1 (25:14, 23:25, 26:24, 25:20)

PGE Projekt: Jan Firlej 1, Bartosz Bednorz 21, Yurii Semeniuk 8, Bartosz Gomułka 15, Kevin Tillie 16, Jakub Kochanowski 9, Damian Wojtaszek (L) oraz Linus Weber 2, Michał Kozłowski 0. Trener Kamil Nalepka.

BOGDANKA LUK: Marcin Komenda 4, Hilir Henno 19, Fynnian McCarthy 6, Mateusz Malinowski 15, Wilfredo Leon Venero 12, Aleks Grozdanov 5, Thales Hoss (L) oraz Kewin Sasak 0, Daenan Kofi Gyimah 0, Mikołaj Sawicki 0, Maciej Czyrek (L). Trener Stephane Antiga.

Mecz trwał 114 minut. Widzów 4524.


Derby Polski w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zaczęły się zaskakująco, bo od bardzo wyraźnej dominacji PGE Projektu. Przy wyniku 2:1 na zagrywkę poszedł Bartosz Bednorz i przestał serwować, gdy na tablicy było 7:2. Warszawianie grali świetnie, a serwy były ich wielkim atutem. Lublinianie sprawiali wrażenie zaskoczonych, a Wilfredo Leon męczony w przyjęciu nie miał wsparcia. A w PGE Projekcie błyszczeli Bednorz i Bartosz Gomułka.

Kolejne sety były już dużo bardziej wyrównane. W końcówce II partii Aleks Grozdanov zablokował Kochanowskiego i mistrzowie Polski nie zmarnowali szansy. Najbardziej zacięty był trzeci set. Do połowy prowadziła BOGDANKA LUK, ale jego zawodnicy nie potrafili znaleźć sposobu na Bednorza i Tilliego. Francuz słabo zaczął mecz, ale później szybko się rozkręcał i skończył pięć z sześciu ataków. Bednorz zaś wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie zagrywką (21:20), a po błędzie w ataku Leona PGE Projekt miał dwa punkty przewagi (23:21). Po czasie trenera Antigi i bloku na Bednorzu lubelski zespół szybko wyrównał, ale wykorzystał drugiego setbola po asie Jurija Semeniuka.

Czwarty set rozstrzygnął się w środkowym fragmencie. Goście nie kończyli ataków, popełniali błędy, byli blokowani. Męczony zagrywkami Leon nie kończył ataków, PGE Projekt odskoczył na 17:11 i nie zmarnował szansy, zapewniając sobie dobrą pozycję przed rewanżem w Lublinie.

MVP meczu: Kevin Tillie.


Ćwierćfinały Ligi Mistrzów CEV

24.03.2026: PGE Projekt Warszawa – BOGDANKA LUK Lublin 3:1 (25:14, 23:25, 26:24, 25:20)


24.03.2026: Guaguas Las Palmas - Sir Sicoma Monini Perugia 2:3 (23:25, 19:25, 25:21, 25:23, 13:15)

Najwięcej punktów: Francisco Wallyson Bezerra Souza 20, Helder Roni Mendes Spencer 15, Osmany Juantorena Portuondo 14, Martin Ramos 14, Tomas Rousseaux 11 - Wassim Ben Tara 28, Oleh Plotnytskyi 20, Roberto Russo 14, Kamil Semeniuk 13, Federico Crosato 10

Mecz trwał 145 minut. Widzów 5100.


25.03.2026: Cucine Lube Civitanova - Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (22:25, 16:25, 29:31)

Najwięcej punktów: Aleksandar Nikolov 17, Eric Loeppky 11 - Aaron Joseph Russell 12, Bartosz Kwolek 10, Mateusz Bieniek 9, Bartłomiej Bołądź 8 

Mecz trwał 83 minuty. Widzów 2813.


W pierwszych kilku akcjach gospodarze popełnili sporo błędów w ataku i na zagrywce, co w krótkim czasie przyniosło polskiej drużynie kilkupunktową przewagę. Zawodnicy Cucine Lube Civitanovy dopiero w okolicy połowy seta zdołali zniwelować straty do jednego oczka, nie wyrwali jednak Zawiercianom triumfu na otwarcie meczu. W drugim secie Włosi byli w stanie prowadzić z Polakami walkę punkt za punkt jedynie w początkowej fazie, na szczególną pochwałę zasłużył Bartosz Kwolek, który wyróżniał się w ataku i wyprowadził swój zespół na wysokie prowadzenie. Zaskoczeni Włosi zostali kompletnie rozbici w tym secie. W trzeciej partii zawodnicy Civitanovy walczyli o pozostanie w tym meczu, choć od początku stale stracili do Aluronu CMC Warty Zawiercie jedno-dwa oczka. W ostatnich minutach na tablicy wyników pojawił się remis, po którym rozpoczęła się długa i emocjonująca walka na przewagi. Szczęśliwie zwycięsko wyszli z niej Jurajscy Rycerze.


25.03.2026: Asseco Resovia Rzeszów - Ziraat Bankkart Ankara 0:3 (21:25, 23:25, 20:25)

Najwięcej punktów: Yacine Louati 13, Karol Butryn 11, Danny Demyanenko 9, Artur Szalpuk 9 - Nimir Abdel-Aziz 11, Trevor Clevenot 11, Tomasz Fornal 10, Bedirhan Bulbul 9

Mecz trwał 86 minut. Widzów 4200.


Zespoły jak dotąd nigdy nie spotkały się w CEV Lidze Mistrzów, w ubiegłym sezonie natomiast zmierzyły się w finale Pucharu CEV. Po dwóch zaciętych meczach ze zdobycia trofeum cieszyli się zawodnicy z Ankary. 

Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe od początku nie układało się po myśli siatkarzy z Podkarpacia – w szeregach rywali rewelacyjnie spisywał się atakujący Nimir Abdel-Aziz, który szybko pomógł swojemu zespołowi objąć kilkupunktowe prowadzenie. Rzeszowianie zdołali jeszcze nawiązać walkę w końcówce seta, jednak na odrabianie strat okazało się już być za późno. W drugiej odsłonie siatkarze Asseco Resovii Rzeszów mieli okazję wyrównać stan rywalizacji w meczu, w kluczowych momentach jednak nie wykorzystali swoich szans i roztrwonili kilkupunktową przewagę. Decydujący punkt w tej odsłonie dał im autowy atak Yacine Louatiego. W ostatnim secie zawodnicy Ziraatu błyskawicznie odskoczyli Rzeszowianom na cztery oczka przewagi już w pierwszej fazie tej odsłony. Po stronie polskiego zespołu widoczna była nerwowość, która przełożyła się na dużą liczbę błędów własnych, co rywale bez zawahania wykorzystali. Zepsuta zagrywka Rzeszowian zakończyła pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe, rewanż w Ankarze zostanie rozegrany 31 marca. 


plusliga.pl, pzps.pl, ST


lmcevwarta.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty