FC Barcelona z pewnymi problemami awansowała do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Podopieczni Pepa Guardioli wygrali z Atlante Cancun 3:1. W decydującym o tytule starciu zmierzą się z Estudiantes La Plata.
Krótko trwał sen Atlante o udziale w finale. Meksykanie objęli prowadzenie już w 5. minucie za sprawą Rojasa. Piłkarz Atlante wykorzystał błąd Abidala i Valdesa, wślizgiem wbijając piłkę do pustej bramki.
Niespodziewana utrata bramki nie wprowadziła nerwowości w poczynaniach zwycięzcy europejskiej Ligi Mistrzów. Jeszcze przed przerwą stan meczu po rzucie rożnym wyrównał Sergio Busquets. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę drugą bramkę dla "Barcy" mógł zdobyć Dani Alves.
W 53. minucie na boisko został wprowadzony narzekający przed spotkaniem na uraz Lionel Messi. Już dwie minuty później Argentyńczyk wykorzystał dokładne podanie i Barcelona objęła prowadzenie.
Trzeciego gola dołożył Pedro Rodriguez, który wykorzystał świetne zagranie Andresa Iniesty. Tym samym pochodzący z Teneryfy zawodnik przeszedł do historii futbolu jako pierwszy piłkarz, który zdobywał gole w rekordowej ilości rozgrywek w jednym sezonie. 22-latek strzelał bramki kolejno w Superpucharze Hiszpanii, Superpucharze Europy, lidze hiszpańskiej, Lidze Mistrzów i w Pucharze Hiszpanii.
W sobotę odbędzie się finał Klubowych Mistrzostw Świata, w którym Barcelona podejmie argentyński zespół Estudiantes La Plata.
Atlante Cancun - FC Barcelona 1-3 (1-1)
1-0 Rojas 5
1-1 Busquets 35
1-2 Messi 55
1-3 Pedro 67
ASInfo