- Wszystko, do czego doszedłem w życiu zawdzięczam swojemu zmarłemu ojcu - powiedział w wywiadzie dla angielskiego dziennika "Daily Mail" menadżer Portsmouth, Avram Grant.
- Ojciec w swoim życiu wiele przeżył, został ocalony z Holocaustu kiedy miał 13 lat i stracił całą rodzinę. Jednak nie załamał się, tylko patrzył z optymizmem w przyszłość. Dla mnie był to najbardziej pozytywny człowiek, z jakim miałem do czynienia - przyznał Grant.
Były trener Chelsea wyjaśnił również, że przeszłość jest dla niego bardzo ważna. - Gdybym nie poznał dogłębnie historii mojej rodziny, na pewno byłoby mi o wiele trudniej. Kiedy pogodziłem się ze wszystkimi złymi wydarzeniami, które się wydarzyły, zacząłem odczuwać pewien spokój i mogłem zacząć coś nowego - dodał szkoleniowiec "Pompey".
Grant stwierdził także, iż cieszy się z tego, że może pracować na Fratton Park. - Kocham Portsmouth, uwielbiam ludzi, którzy tu pracują i chcę zrobić dla tego klubu bardzo wiele - zakończył menadżer.
ASInfo