Piłkarze Ruchu Chorzów szybko podnieśli się po porażce z Wisłą Kraków w poprzedniej kolejce Ekstraklasy. "Niebiescy", bez Andrzeja Niedzielana w składzie, okazali się lepsi od Piasta Gliwice i wygrali w Wodzisławiu Śląskim 2-1.
Piast Gliwice - Ruch Chorzów 1-2 (1-2)
0-1 Sobiech 3
1-1 Biskup 14
1-2 Stawarczyk 33
Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Muszalik, Biskup, Michniewicz - Straka.
PIAST: Nalepa - Michniewicz, Kowalski, Gamla, Szary - Smektała (83 Maciejak), Muszalik (56 Krzycki), Wilczek (63 Pietroń), Biskup - Olszar, Łudziński.
RUCH: Pilarz - Nykiel, Stawarczyk, Sadlok, Brzyski - Grzyb, Baran, Straka (90 Kieruzel), Pulkowski (77 Scherfchen), Janoszka (85 Jakubowski) - Sobiech.
Ozdobą meczu było honorowe trafienie Jakuba Biskupa, który wykorzystał błąd Piotra Stawarczyka. Obrońca Ruchu odkupił jednak swoje winy i w 33. minucie zdobył gola, który dał chorzowianom 3 punkty. To dziesiąte zwycięstwo podopiecznych trenera Waldemara Fornalika w tym sezonie.
Bohater meczu: Piotr Stawarczyk (Ruch Chorzów)
Obrońca Ruchu najpierw popełnił fatalny błąd, po którym piłkarze z Gliwic doprowadzili do remisu, ale już 20 minut później zdobył dla swojej drużyny zwycięską bramkę.
Jak padły gole
0-1 Sobiech 3
Bardzo dobry początek meczu w wykonaniu "Niebieskich". Michał Pulkowski zagrał do Wojciecha Grzyba, a ten podał z pierwszej piłki do wychodzącego na czystą pozycję Artura Sobiecha. Młody napastnik w sytuacji sam na sam nie dał szans Maciejowi Nalepie.
1-1 Biskup 14
Piotr Stawarczyk wyprowadzając piłkę spod własnego pola karnego podał ją wprost pod nogi jednego z gliwiczan, ten odegrał do Biskupa, a lewy pomocnik ograł w polu karnym obrońcę i przepięknym strzałem pokonał Krzysztofa Pilarza.
1-2 Stawarczyk 33
Z rzutu rożnego dośrodkował Tomasz Brzyski, a Stawarczyk pokonał Nalepę strzałem głową i odkupił winy za błąd przy straconej bramce.
Fornalak: Nie mamy stadionu, nie mamy drużyny, ale walczymy
Piast Gliwice nieudanie kończy 2009 rok, przegrywając z Ruchem Chorzów 2:1. Podopieczni Dariusza Fornalaka nie wygrali od ośmiu spotkań i znajdują się tuż nad strefą spadkową.
- Tylko jedna litera różnicy w nazwisku, a o wiele gorsze samopoczucie. Możemy mieć żal i pretensje tylko do siebie, że zafundowaliśmy sobie i wszystkim sympatykom Piasta smutne święta - stwierdził z niesmakiem na twarzy, Dariusz Fornalak.
- Czeka nas bardzo ciężka zima. Ustosunkowując się do tych słów, które słyszałem: nie mamy stadionu, nie mamy drużyny, ale walczymy, wierzymy. Zgadzam się tylko z pierwszą częścią tej tezy. My też wierzymy, walczymy i nie poddamy się - dodał trener Piasta.
Fornalik: Gratuluję drużynie udanego roku
Ruch Chorzów udanie zakończył jesienne rozgrywki bieżącego sezonu. "Niebiescy" zajmą w najgorszym wypadku czwarte miejsce i wiosną nie będą stać na straconej pozycji, by walczyć o europejskie puchary. Chorzowianie wygrali z Piastem Gliwice 2:1 (2:1).
- Pokazaliśmy charakter, bo warunki do gry były bardzo trudne. Jak to w derby, dużo było kontaktowych sytuacji i dużo walki wręcz. Cieszę się, że wygraliśmy, mimo zmienionego ustawienia bez Andrzeja Niedzielana. Szkoda, że nie strzeliliśmy trzeciej bramki, bo zaczęło dziać się nerwowo - ocenił Waldemar Fornalik.
- Obydwie drużyny pokazały dużo ambicji w tym spotkaniu. Ja, jako trener Ruchu mogę tylko pogratulować drużynie tego roku. Utrzymaliśmy ligę, zagraliśmy w finale Pucharu Polski i plasujemy się w czołówce. Przerwa i zima pokaże, co dalej - zauważył szkoleniowiec "Niebieskich".
ASInfo