Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Piotr Polczak: To była pechowa porażka2011-02-03 17:39:00

- Chcemy wygrywać, chcemy sobie wpoić zwycięstwa i się ich nauczyć, ale czasami piłka bywa przewrotna. Z przebiegu spotkania remis byłby dobrym wynikiem - uważa stoper Pasów, Piotr Polczak. Cracovia przegrała z chorwackim NK Osijek 0-1 w pierwszym swym sparingu podczas zgrupowania w Turcji.

 

- Niewiele brakowało, a mecz z NK Osijek zakończyłby się remisem...

- To była pechowa porażka, bo straciliśmy bramkę w ostatnich minutach. Ale nawet wtedy nie musieliśmy przegrać, bowiem w 89. minucie mieliśmy stuprocentową sytuację (nie wykorzystał jej Marcin Krzywicki - przyp.).

 

- Po ostatnich zwycięstwach w sparingach, przyszła porażka...

- Chcemy wygrywać, chcemy sobie wpoić zwycięstwa i się ich nauczyć, ale czasami piłka bywa przewrotna. Z przebiegu spotkania remis byłby dobrym wynikiem.

 

- Jak ocenisz chorwacką drużynę? Czymś was zaskoczyła?

- Wydaje mi się, że Osijek grał troszeczkę więcej piłką niż my, było widać świeżość chorwackich zawodników. Byli szybsi, zwrotniejsi i bardziej dynamiczni. My zgrywamy się cały czas, próbujemy różnych ustawień i zagrań. Mam nadzieję, że to przyniesie skutek. Był to nasz pierwszy sparing w Turcji, który z pewnością przeanalizujemy i zobaczymy, gdzie popełniliśmy błędy. W tym spotkaniu było też kilka naszych dobrych, ciekawych zagrań, które trzeba powielać. Przed nami jeszcze cztery sparingi, zatem jest czas, by dojść do odpowiedniej dyspozycji.

 

- Zgrywa się cała drużyna, ale poszczególni zawodnicy również. Bardzo ważna jest gra środkowych obrońców. Dziś po raz pierwszy wystąpiłeś w parze z Łukaszem Nawotczyńskim (Polczak zagrał przez pierwsze czterdzieści pięć minut - przyp.). Jak ci się z nim grało?

- Dobrze. Komunikacja między nami przebiegała odpowiednio i ze sparingu na sparing będzie z tym coraz lepiej. W drugiej połowie zagrał także Marian Jarabica. Szkoda, że nie mógł wystąpić Miloš Kosanović, bo wtedy pewnie zagralibyśmy na dwie pary stoperów.


- Rywalizacja o te dwa miejsca na środku defensywy trwa...

- Trener ma niemały ból głowy. Jest nas czterech i każdy walczy o to, żeby wystąpić w meczu z Legią Warszawa.

 

Rozmawiał Dariusz Guzik, cracovia.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty